Osoby o silnej kontroli emocjonalnej nie okazują emocji tak łatwo na zewnątrz. Nie znaczy to jednak, że ich nie odczuwają. We współczesnej psychologii istnieją w tej kwestii jakby Emocje informują nas o naszych potrzebach, oczekiwaniach, o tym, co dla nas ważne, o tym, co dzieje się w danej sytuacji i jaka jest nasza prawdziwa odpowiedź na nią, o tym, o co nam właściwie chodzi. Przyjrzyjmy się temu. Złość informuje nas o tym, że na coś się nie zgadzamy, że ktoś narusza nasze granice, że coś zagraża Odpowiedź. Rozumiem to tak, że zarówno czyny, jak i słowa mogą wpłynąć na nasze emocje, wywołując w nas zarówno pozytywne, jak i negatywne reakcje. Nagłe, nieoczekiwane akty przemocy, takie jak atak fizyczny, który może spowodować uczucie strachu, gniewu lub bólu. Romantyczne gesty, takie jak niespodziewany pocałunek lub Dziennikarstwo już dawno przestało polegać na informowaniu o wydarzeniach, ludziach i problemach. Zamiast tego kreuje fikcyjną rzeczywistość na potrzeby przyjętej linii światopoglądowej, ponieważ mniej więcej od połowy XX wieku panuje przekonanie, że nastroje, gusta i zainteresowania społeczeństw powinny być kreowane odgórnie, aby nie dopuścić do powtórki z lat 1939 – 1945. W sztuce potrzebne są emocje. Emocje powodują, że coś się organizuje. A współczesna sztuka końca wieku oparta jest na pomyśle, na spekulacji. Sztuka wyprana z emocji szybko się dezaktualizuje, nie rezonuje z następnym pokoleniem. Im więcej ładunku emocjonalnego w sztuce, w obrazie, tym łatwiej po latach się przebija, przemawia do Nie oddychając głęboko, tłumimy uczucia związane z brzuchem (do jednych z nich należy smutek). Kłopot jest w tym, że często zdarza nam się tłumić emocje (bo wymaga tego od nas otoczenie) lub im zaprzeczać, co odbija się na naszym oddechu. W dzieciństwie często wstrzymujemy oddech, gdy odczuwamy ból albo boimy się. To przeżywanie stosunku do otoczenia, jak również do siebie samego, nazywamy emocjami i uczuciami. Procesy emocjonalne bywają regulatorami stosunków między człowiekiem a otoczeniem. Dzięki procesom orientacyjnym odzwierciedlamy otaczający nas świat, natomiast ustosunkowując się do świata nadajemy mu zabarwienie emocjonalne. Emocje wpływają na nasze postrzeganie świata i sposób myślenia. A to z kolei może wpływać na wybory, jakich dokonujemy. Przykładowo, w złości nasze myślenie staje się tunelowe, a nasza uwaga ma tendencję do wyłapywania z otoczenia kolejnych rzeczy, które potwierdzają, że mamy powody do złości. A to może przełożyć się na Jeśli śnisz o zalaniu swojego dobytku, sugeruje to, że jacyś ludzie poproszą Cię o pomoc. Niestety, nie będziesz chciał jej udzielić. Kiedy we śnie uciekasz przed zalaniem lub boisz się zalania, oznacza to, że na jawie uciekasz przed samym sobą. Sen może wskazywać na złe cechy charakteru śniącego. Cz. 2. W zależności od tego, jak odczytamy te emocje, to nasze zachowania się zmieniają i zachowania dzieci również się zmieniają – mówił gość Strefy Rodzica. Jeżeli dziecko ujawnia WChCQC. W kategorii EMOCJE dowiesz się jak lepiej radzić sobie i zapanować nad swoimi emocjami. Przeczytasz o tym, jak możesz doświadczać emocji, aby z niewygodnego towarzysza stały się Twoim najlepszym przyjacielem, a nawet przewodnikiem. Emocje są naszym naturalnym i cennym wyposażeniem. Nie są ani pozytywne, ani negatywne. Po prostu są. Są też moralnie obojętne i nie podlegają ocenom. Nie są też grzechem. A jednak, mamy z nimi wiele kłopotów. Szczególnie wtedy, gdy ich nie rozumiemy, nie potrafimy przeżywać, a one nas zalewają i zaczynają wręcz rządzić naszym życiem. Niedojrzałe emocje huśtają nami, jak rozkapryszony dzieciak. Radzimy sobie jak umiemy. Czasem je wypieramy. Często nie pozwalamy sobie lub nie umiemy ich przeżywać. Oceniamy się za nie i krytykujemy. Racjonalizujemy. Korzystamy z różnych sposobów, które niestety często przynoszą odmienny od pożądanego skutek. Im bardziej nie rozumiemy i nie doświadczamy swoich emocji, tym bardziej działamy pod ich wpływem. Praca nad sobą, nad przywróceniem doświadczania i zaufania do swoich odczuć trwa sporo czasu. Ale warto. Dojrzałe przeżywanie uczuć to najlepszy przyjaciel w codzienności i celna intuicja w relacjach i w poszukujesz porady lub odpowiedzi na pytania: Jak lepiej radzić sobie z emocjami? Czy emocje są dobrym doradcą? Co mówią moje emocje? Jak konstruktywnie wyrażać złość? W jaki sposób kontrolować i zapanować nad emocjami? Co zrobić, gdy emocje biorą górę? Na te i wiele innych pytań odpowiem we wpisach w tej kategorii – zapraszam! ‹ Poprzedni Akademia Emocji cz. 1 Następny › Akademia Emocji cz. 3. Strach. Bohaterką tego wpisu jest ZŁOŚĆ. Dowiesz się czym jest, do czego służy i jak sobie z nią radzić. O tym jak ważne i cenne są wszystkie emocje i dlaczego nie dzielę ich na dobre i złe pisałam we wstępie do Akademii Emocji, który znajdziesz TUTAJ. CZYM JEST ZŁOŚĆ? Jest jedną z emocji, których najczęściej chcemy się pozbyć. Dlaczego? Bo należy ona do tzw. Emocji trudnych. Co to znaczy? Złość to ogromna energia. Czasem, nieodpowiednio użyta, bardzo niszcząca. To normalne, że się jej boimy. Tym ważniejsze jest oswojenie jej. DO CZEGO SŁUŻY? Informuje nas, że coś jest nie tak i daje energię do zmiany. JAK SIĘ OBJAWIA? Zaciśnięte pięści, spięte ciało, uczucie gorąca, czerwone plamy na szyi, czerwona twarz, zaciśnięte szczęki. Pojawia się duża ilość energii. KIEDY JĄ ODCZUWAMY? Kiedy ktoś narusza nasze granice, kiedy dzieje się coś czego nie chcemy, kiedy nasze potrzeby nie są zaspokojone. Pierwszym krokiem do dobrych relacji ze złością jest AKCEPTACJA. Nie obwiniaj siebie, że ją czujesz. To normalne. To naturalne. Każdy tak ma. Drugim krokiem jest ZROZUMIENIE. Zacznij od wyobrażenia sobie Twojej złości. Jak jest? Czy podobna do mojej Zośki Złośki – ruda małpa we wściekle czerwonej sukience? Jesteśmy zaprzyjaźnione, ale nie zawsze tak było. Kiedyś jej nie znałam i bardzo nie lubiłam. To było dawno temu. Za nią chował się często lęk i smutek, ale przecież musiałam być taka dzielna, więc dużo łatwiej było mi się złościć. Czasem bywa odwrotnie: smutek i lęk chronią złość. Dużo częściej u kobiet niż u mężczyzn. Dziewczynkom bardziej przystoi bać się i płakać niż złościć. Chłopcom odwrotnie. Ale to temat na inny wpis;) Na jednym z warsztatów, w których brałam udział wyobraziłam sobie Zośkę i zapytałam czego chce. Popatrzyła mi w oczy, jakby nie wiedziała o co chodzi. Wzięła się pod boki i powiedziała: „Przecież Cię chronię Idiotko” (rozpasana była strasznie;) Nie od razu zrozumiałam. „Chroni mnie???? Przecież przeszkadza na każdym kroku. Przez nią czuję się czasem jak wariatka, a już na pewno jak zły człowiek”. Szybko jednak przypomniałam sobie ile razy dawała mi energię do ochrony siebie. Teraz Twoja kolej: wyobraź sobie zatem swoją złość i zapytaj ją po co przychodzi. Jeśli Ci to pomoże możesz ją narysować. Nie musi być jak moja Zośka. Może być mężczyzną lub kobietą. Może być stara lub młoda. Może być piękna, brzydka lub nijaka. Może świetnie się ubierać lub chodzić naga. Może być królem lub niewolnikiem. Ważne żebyś zobaczył/a jej twarz. Jak na Ciebie patrzy? Jakiego koloru są jej oczy? Jakie ma wobec Ciebie zamiary? Czego może chcieć od Nas złość? 1. Często nas chroni przed wykorzystaniem. Gdybyś jej nie miał/a to z uśmiechem na twarzy oddałbyś/abyś to, co masz najcenniejszego. Wyobraź sobie taką scenę: idziesz sobie ulicą, masz na sobie swoja ulubioną kurtkę. Ktoś podchodzi do Ciebie i mówi „Podoba mi się Twoja kurtka. Wezmę ją”. Jeśli nie masz złości to oddajesz. Jeśli jest z Tobą złość to mówisz wyraźnie „NIE”. Masz siłę do obrony. Złość pomaga nam chronić swoje granice i respektować granice innych. 2. Informuje nas o tym, że nasze potrzeby nie są zaspokojone. Zastanów się jakie to potrzeby? Może za mało śpisz, może nieregularnie się odżywiasz, może nie pozwalasz swojemu ciału na ruch? To są podstawowe potrzeby. Piętro wyżej jest bezpieczeństwo, potrzeba bycia docenionym, ważnym, kochanym. Potrzeba realizowania swoich marzeń, pragnień, planów, ambicji. Życie w zgodzie ze sobą. Jak to jest u Ciebie? Czy dbasz o siebie wystarczająco dobrze? Czujesz się szanowany i kochany przez innych? Spełniasz się w domu i pracy? Zapytaj sam/a siebie o co najczęściej się złościsz. Poobserwuj siebie. Odkryj jakie niezaspokojone potrzeby stoją za Twoją złością. W ten sposób płynnie przechodzimy do kroku trzeciego: WSPÓŁDZIAŁANIE. Kiedy już zaakceptowałeś, to, że się złościsz i wiesz dlaczego, to pora przejść do działania, które jest możliwe tylko dzięki pierwszym dwóm krokom. Dlaczego? Bo standardowa reakcja na złość to: „Nie chcę Cię. Znikaj. Dlaczego mnie dręczysz?” Taka reakcja nie pozwala nam ani zaakceptować ani zrozumieć swojej złości. Unieważnia ją, a tym samym zabiera jej i nam siłę. Teraz już wiesz, że złość jest naturalna i niesie ze sobą ważne informacje, co więcej możesz te informacje wykorzystać dla siebie. Możesz również niestety wykorzystać je przeciwko sobie. Ze złością jest jak z nożem: możesz nim pokroić chleb lub zabić człowieka. Wszystko zależy od Ciebie. Jak więc odczuwać i wyrażać ją w bezpieczny i twórczy sposób? Jak z nią współdziałać? Bardzo dużo zależy od Ciebie. Jaki jesteś. Jak jest u Ciebie ze złością? Jest jej mało, czy dużo? Żadna z tych skrajności nie jest dobra. Wracamy do niezaspokojonych potrzeb. Najprościej jest posłuchać złości i te niezaspokojone potrzeby zaspokoić: jeśli nie dosypiasz zadbaj o sen, jeśli nie dojadasz, zadbaj o dietę i regularne posiłki, jeśli się nie ruszasz zacznij. Bez słuchania ciała nie ma mowy o dobrym samopoczuciu. Kolejny poziom to potrzeby wyższego rządu. Można do nich przejść dopiero, kiedy zaspokoimy te z niższego. Nie prędzej. Tutaj sprawa się poważnie komplikuje, bo potrzeby z tego poziomu trudno zaspokoić sobie samemu. Przeważnie zaspokaja się je w relacji. Relacje wymagają nieustannej pracy. Bywają bardzo trudne. Złość w relacji możemy wyrażać na trzy sposoby: AGRESYWNY wtedy zmieniamy to, co nam przeszkadza poprzez przemoc wobec innych. Postawa „Ja jestem ok, Ty nie jesteś ok”*. Przemoc niszczy nie tylko tych, których dotyka, ale również sprawców. Czują się ze sobą coraz gorzej. Niszczy ich poczucie winy, które próbują za wszelką cenę uciszyć. ULEGŁY wtedy tłumimy swoja reakcję, wycofujemy się z konfrontacji. Całą energię kierujemy przeciwko sobie. „Ja jestem nie ok. Ty jesteś ok”*. Kiedy długo to trwa zaczynamy chorować (począwszy od zwykłych przeziębień, poprzez choroby autoimmunologiczne, kończąc nawet na nowotworach) Chorują również nasze relacje. Stajemy się tykającą bombą, która w każdej chwili może wybuchnąć. Stajemy się nieczytelni dla innych. Trochę tak, jakby wyjechać w podróż bez mapy i znaków. Mapą i znakami jest okazywanie emocji. ASERTYWNY koncentrujemy się na zadaniu, bez naruszania praw innych osób, jak również bez uderzania w siebie „Ja jestem ok i Ty jesteś ok. Mamy tylko do rozwiązania problem.”* W większości przypadków ten sposób jest najbardziej produktywny zarówno dla nas, jak również dla naszych relacji. WRACAJĄC DO POZIOMU NASZYCH POTRZEB: bywają takie okresy w życiu, kiedy potrzeby WYŻSZEGO RZĘDU mamy w miarę zaspokojone, ale bywają też takie, kiedy długo musimy znosić frustrację. Jak sobie wtedy radzić? IŚĆ DROGĄ ŚRODKA. Co to znaczy? Dla złości nie jest dobre ani tłumienie, ani oddawanie się jej (krzyki, awantury, agresja). Wsłuchaj się w siebie. W swoje ciało. Zaproś złość. Otwórz się na nią. Powiedź swojej złości: „Widzę Cię”. Jeśli masz tendencję do impulsywnego zachowania wyobraź sobie przed oczyma wielki Znak STOP. Weź parę głębokich oddechów zanim zaczniesz działać. Hormony złości zalewają najstarszą część naszego mózgu tzw. mózg gadzi. Dlatego, kiedy złość osiągnie krytyczny poziom wyłącza nam się myślenie. Naszą rolą jest utrzymywać ją na takim poziomie, żeby nie doszło do zalania hormonami. Stąd znak STOP i oddychanie. Bądź w kontakcie ze swoja złością ale nie pozwól jej sobą zawładnąć. Jeśli nadal czujesz, że rośnie zrób sobie przerwę. Wyjdź na spacer. Pobiegaj. Uderz w coś lub odwrotnie: weź głęboki oddech, przypomnij sobie jakiś kojący obraz. Nie chodzi o to, żeby złość spacyfikować, ale aby nadać jej odpowiednie rozmiary. Zastanów się jaka Twoja potrzeba stoi za złością, spróbuj ją nazwać np.: „Po raz kolejny poczułam /em się zlekceważony/a. Aha potrzeba bycia ważnym/ą”. Czego potrzebujesz żeby ją zaspokoić? Możesz to zrobić sam/a czy jest Ci ktoś do tego potrzebny? Może ten ktoś nawet nie wie o Twojej potrzebie? Czego konkretnie potrzebujesz? Przeprosin? Wysłuchania? Jakiegoś innego działania. Wyobraź sobie, że dostajesz to, czego potrzebujesz. Jak się czujesz? Jeśli dobrze to znaczy, że trafnie rozpoznałeś/aś potrzebę. Czy możesz to dostać? Jeśli nie to dlaczego nie? A może nie teraz? A może od kogoś innego? A może DECYDUJESZ SIĘ nie zaspokajać jej w imię wyższych wartości. Jakich? np. CHCESZ MIEĆ ŚWIĘTY SPOKÓJ. Proszę bardzo. Jeśli robisz to ze świadomością ryzyka (otyłość, choroby, depresja) to ok. TO TWOJE ŻYCIE. To, że ja zachęcam Cię do podążania drogą środka, nie znaczy, że tamtędy masz iść. Sam/a decydujesz czy WYBIERASZ zachowanie asertywne, uległe czy agresywne i sam/a jesteś za ten wybór odpowiedzialna/y. Moją rolą jest poszerzyć Twój repertuar zachowań i wskazać Ci, która droga jest dla Ciebie najzdrowsza. Wybór i odpowiedzialność należą do Ciebie. Wbrew pozorom, nie zawsze asertywna droga jest najzdrowsza. W myśl jednej z najważniejszych zasad asertywności: sam wybierasz czy chcesz się tak zachować. Przykład? Do pociągu, którym jedziesz wsiada banda pijanych pseudokibiców. Najzdrowsze jest tu wybranie drogi uległości i przesiadka;) Ale to już temat na wpis o asertywności. UFFF dużo było dziś o złości. Mogłabym pisać i pisać. Jeszcze tylko dodam na koniec, że nie poruszyłam tu bardzo ważnego dla złości tematu jakim jest ODPOWIEDNIA KOMUNIKACJA. Będę jeszcze o tym pisać. Tymczasem możecie sobie doczytać w takich świetnych książkach traktujących o komunikacji jak: „Porozumienie bez przemocy”, „Mosty zamiast murów”, „Ja jestem ok, Ty jesteś ok”, „W co grają ludzie”, „Jak żyć w rodzinie i przetrwać”. Miłej lektury. * Berne E., W co grają ludzie? Psychologia stosunków międzyludzkich. PWN, Warszawa 1987 Teraz możesz też posłuchać tego wpisu. Zapraszam i zachęcam do prenumeraty. Odcinek 009 Akademia Emocji cz. 2 Katarzyna Kopczak dodano 9 czerwca 2017 Prenumerata: iTunes – Android – RRS Pobierz: pilk mp3 – (Czas trwania 18,37 – 17 MB) Facebook Droga/i czytelniku/czytelniczko, słuchaczko/słuchaczu, Po pierwsze dziękuję Ci, że przeczytałeś/aś ten wpis lub posłuchałaś/eś audycji. Po drugie bardzo jestem ciekawa, czy jest on dla Ciebie wartościowy. Czy przeczytałeś/aś, posłuchałaś/eś tu coś, o czym nie wiedziałeś/aś. Podziel się proszę swoimi wrażeniami w komentarzach. Po trzecie bardzo chcę poruszać tu tematy, które będą pomocne i ważne dla Ciebie. Z Twoim wsparciem i podpowiedziami, będzie to dla mnie zdecydowanie łatwiejsze. Potrzebuję Twoich komentarzy, opinii, pytań po to, by ta strona mógła się rozwijać. Pozdrawiam serdecznie i życzę Ci dobrego dnia. Lin do mojego kanału na You Tube. Zachęcam do prenumeraty (subskrypcji). Link do mojego Facebooka. Zapraszam do polubienia. Link do audycji (podcastu) w iTunes. Zachęcam do prenumeraty (subskrypcji). Nasze emocje są niczym małe kompasy, które prowadzą nas, popychając do odpowiednich czynów. Cóż, w większości przypadków odpowiednich… Przypomnij sobie na przykład, kiedy ostatnio strach Cię sparaliżował i uniemożliwił poczynienie pewnych kroków albo w złości zepsułeś coś, czego nie byłeś w stanie później się jednak dzieje, kiedy pozwalamy, by emocje przejęły nad nami kontrolę i zajęły całą naszą energię, bez żadnych ograniczeń? Po pierwsze, w momencie działania podejmiemy być może zbyt radykalne kroki. Na dłuższą metę może to negatywnie wpłynąć na nasze poczucie własnej wartości i ograbić z pewności równowagi emocjonalnej to niewątpliwie proces skomplikowany, który wymaga praktyki i ćwiczeń. Wyobraź sobie bowiem, jak wyglądałoby Twoje życie, gdybyś – aby poczuć się zmotywowanym i odprężonym – musiał codziennie przejechać się roller coaster’ intensywne emocje mogą chwilowo wywoływać dobre samopoczucie, na dłuższą metę emocjonalne upadki i wzloty to coś, co może wycieńczać. Może nawet doprowadzić do stanu, w którym będziesz odczuwać dezorientację i zaczniesz kwestionować wszystkie Twoje życiowe projekty.“Kontroluj swoje emocje stale i świadomie. Z pełną premedytacją zmieniaj Twoje codzienne doświadczenia i kształtuj je.” -Anthony Robbins-Emocje – dlaczego Cię zalewająCzy aby czuć, że żyjesz, musisz intensywnie wyrażać swoje emocje? Ulżenie sobie w emocjach w taki sposób bardzo często jest postrzegane jako dramatyzowanie bądź przesadzanie. Okazuje się jednak, że wcale nie musi to być prawdą. W wielu przypadkach jest to zdrowa może po prostu potrzebujesz czuć emocje i wyrażać je w bardzo intensywny sposób. Być może właśnie w taki sposób się uzewnętrzniasz albo po prostu nie jesteś w stanie zrobić tego inaczej. Intensywność emocjonalna jest często przypisywana osobom, które są nadwrażliwe, wykazują się ponadprzeciętną empatią i są w stanie doskonale wczuć się w położenie drugiej osoby. Bywa, że osobom takim przypina się niemiłe którzy wszystko odbierają intensywniej niż inni, bardzo często zmagają się z poczuciem winy oraz są względem siebie zbyt wymagający. Nie jest bowiem łatwo radzić sobie ze stanem, jaki pojawia się, gdy przez cały czas czujemy się przytłoczeni nadmiarem są jak fale, pojawiają się i znikająWszystkie emocje są wartościowe i konieczne do Twojego rozwoju. Wszystkie one bowiem pełnią ważną funkcję w procesie adaptacji. Nie ma emocji dobrych i złych, nie można czuć czegoś lepiej czy gorzej. Najważniejsze to pozwolić sobie na wszystkie emocje, starając się w jak najlepszy sposób je emocja – nawet najintensywniejsza – jeżeli ją wyrazisz, po jakimś czasie zniknie. Emocje bowiem są jak fale, pojawiają się i znikają. Ważne jednak, by nie pozwolić, żeby nas za sobą pociągnęły. Nie pozwól, by Cię utopiły, lepiej poszukaj zdrowego sposobu, by je wyrazić.“Umiejętność robienia sobie przerwy i nie działania pod wpływem pierwszego impulsu okazuje się niezbędną sztuką naszego codziennego życia”. -Daniel Goleman-Oddychanie to podstawa, by zmieniły się emocjeOddychanie jest filarem, który podtrzymuje wszystkie nasze emocje. Zależnie od tego, w jaki sposób to robimy, będziemy czuć emocje intensywniej, a nawet może ona nas zdominować. Jeżeli na przykład Twój oddech jest przyśpieszony i płytki, bardzo możliwe, że odczuwasz niepokój, a nawet głęboki stres, złość lub z kolei jesteś w stanie zatrzymać swoje oddychanie i skupić się na wydychaniu większej ilości powietrza, niż to, które dostaje się do Twojego organizmu przez nos, z całą pewnością się uspokoisz. Uruchomisz tym samym procesy, które przyczynią się do Twojej strach, stres i inne negatywne emocje mogą wywołać u Ciebie uczucie duszności, będzie Ci się wydawać, że brakuje Ci powietrza a Twój oddech stanie się płytki i szybki. Wolny oddech pomoże Twojemu ciału utrzymać stan relaksu. Dlatego też kwestia ta zasługuje na Twoją się oddychać, gdy emocje Cię zalewająAby nauczyć się odpowiednio oddychać, gdy zalewają Cię emocje musisz najpierw:Zidentyfikować Twoje odczucia fizycznePrzyjrzyj się sobie. Co czujesz? Ściśnięte gardło? Balon w żołądku? Ciarki na plecach? Określ dokładnie i z precyzją Twoją reakcję jaka podstawowa emocja stoi za Twoim odczuciem fizycznymIstnieją 4 podstawowe emocje, które pojawiają się za każdą reakcją naszego organizmu, jaka się u nas pojawia. Emocje te są to: gniew, wstyd, żal i lęk. Nazwij konkretnie to, co się z Tobą dzieje. Pomoże Ci to nadać sens temu, co właśnie emocję i wyrażać jąDaj swojej emocji przestrzeń i poczuj ją w całej jej intensywności, nie próbuj jej kontrolować. Kontrola powoduje zawsze tłumienie emocji. Jeżeli jesteś w stanie po prostu oddychać, już będziesz sobie o wiele lepiej radzić z tym czujesz złość, pozwól, by się ostudziła lub wyrzuć ją z siebie, bez robienia sobie krzywdyZamiast akumulować złość i później wyrażać ją bardzo gwałtownie, niczym bombę zrzucaną na innych, możesz poczekać, aż się nieco ostudzi. Następnie poszukaj asertywnego sposobu na wyrażenie tego, co mimo wszystko potrzebujesz wyrzucić z siebie złość, ponieważ czujesz, że Cię zalewa, możesz – bez wyrządzania sobie krzywdy – poszukać sposobu na kanalizowanie to być poduszka lub ręcznik, który będziesz zgniatać lub plastikowa butelka, którą możesz gnieść zawsze, gdy pojawia się złość. Im konkretniej wyrażasz emocję, tym lepiej. Chodzi o uwolnienie na energii fizycznej, którą skupia w sobie emocja sama w ćwiczenie oddechowe, gdy pojawiają się emocjeWydychanie, czyli powolne wypuszczanie z płuc powietrza jest ściśle powiązane z relaksem i odpoczynkiem. Wdech z kolei łączy się bardziej ze stresem oraz uczuciem są to odruchy tak bezwarunkowe i niemożliwe do kontrolowania, nauka odpowiedniego oddychania wymaga nieco czasu i wysiłku. Opisywaną przez nas praktykę można podzielić na pięć kroków: Oddychaj normalnie przez nos, z zamkniętymi ustami. Powoli wypuść powietrze przez nos, usta nadal zamknięte. Gdy wypuszczasz powietrze, bardzo powoli powtarzaj słowo: “spokój”, “relaks”, “ukojenie”, lub jakiekolwiek inne słowo, które uważasz za relaksujące. Powoli policz do czterech, a następnie ponownie wykonaj wdech. Wykonuj to ćwiczenie kilka razy dziennie, powtarzając 10 do 15 oddechów za każdym razem. Im więcej będziesz ćwiczyć kontrolowanie oddychanie, tym łatwiej będzie Ci to przychodzić. Okaże się to wielką pomocą również w radzeniu sobie z emocjami, dzięki czemu nie będą Cię zalewać w sposób emocjonalna jest bezpośrednio powiązana z nauczeniem się tego, jak używać swoich emocji w komunikowaniu się z samym sobą oraz z innymi w zdrowy sposób.