Niemowlę podobne jest do małego drzewka, które musi być zaszczepione, aby wyrosły na nim piękne i smaczne owoce. Nie uczyniwszy tego w porę, ryzykujemy wyhodować, być może, i ogromne drzewo, ale z owocami gorzkimi i niegodnymi do spożycia. Wprowadzenie (przyłączenie) dziecka do Cerkwi jest absolutnie konieczne! Sprawdź, czy twoja parafia bierze udział w akcji! Feb 17, 2021 05:03 pm Polski 55 Kampania jest częścią programu Światowego Ruchu Katolików na rzecz Środowiska pn. Znaczna część mieszkańców Witomina została wysiedlona, a ich miejsce zajęła ludność niemiecka, sprowadzona tutaj z głębi III Rzeszy. 25 marca 1945 r. wojska II Frontu Białoruskiego, po bardzo zaciętych walkach w okolicznych lasach, wyzwoliły Witomino, spychając wojska hitlerowskie do centrum Gdyni i portu. To jest Ewangelia, którą Duch Święty pisze na bieżąco każdego dnia. I z tego wypływa największe bogactwo. Bogactwo spotkania Boga z człowiekiem. Jeśli chcesz dać się zaskoczyć Bożemu Miłosierdziu, zapraszamy Cię do tego, abyś korzystał ze spotkań, jakie proponuje twoja parafia. Dziecko nie jest twoją własnością. Twoje dzieci nie są Twoja własnością Są synami i córkami tęsknoty za swym życiem Przychodzą przez ciebie, ale nie od ciebie I mimo że przy tobie są, nie do ciebie należą Możesz im dawać swoją miłość, ale nie Twoje zmysły, bo mają swoje. Jesteś ojczyzną ich ciał, Lecz jednak nie ich Twoja Parafia 1.2 Téléchargement APK pour Android. Avec cette application, vous pouvez garder une trace de vos affaires courantes Paroisse de sa paroisse. Naprawdę nie trzeba nic więcej. Modlitwa ze szczerego serca jest najpotężniejszą modlitwą. Mszał rzymski przewiduje jako ostatnią część liturgii wspólną modlitwę po komunii. I jest to dopełnienie wcześniejszego jej przyjęcia. Jeśli brakuje ci słów, możesz też modlić się śpiewem. Po komunii świętej zawsze występuje „Córko, twoja wiara cię ocaliła” (Mk 5,21-43) Serce Matki zawsze się cieszy, kiedy przy niej są dzieci; kiedy może je ogarnąć wzrokiem, objąć ramionami; kiedy może ze swoimi dziećmi porozmawiać, wspólnie się pomodlić. Radością Matki Najświętszej jest, że może Bogu przedstawiać każdego Księża różnie podchodzą do brykających po kościele dzieci. Część z nich nie reaguje, pomijając sytuację taktownym milczeniem. Są też tacy, którzy proszą, by uspokoić dziecko lub wyjść z kościoła. Wszystko zaczyna się w momencie, kiedy dziecko nie jest przygotowane na to, by iść do kościoła. “@chrzanicwszysko Szkoda energii, żeby doprowadzić sprawy na sam ONS, ale jak coś Paulina to pamiętaj - tu jest Twoja parafia, tu jest Twój ksiądz!” zqASTSy. Richard C. Antall JEZUS MA DO CIEBIE KILKA PYTAŃ ISBN: 83-7318-550-X © Wydawnictwo WAM, 2005 „Któż jest moją matką i którzy są moimi braćmi?” (Mk 3, 33) Jezus nie tylko zadał to pytanie, ale też na nie odpowiedział, co już samo w sobie jest niezwykłe. Być może, zrobił tak dlatego, że było ono wyjątkowo ważne. „Spoglądając na siedzących dokoła Niego, rzekł: «Oto moja matka i moi bracia. Bo kto pełni wolę Bożą, ten jest Mi bratem, siostrą i matką»” (Mk 3, 34). Definicja wspólnoty Jezusa nakreślona w tej wypowiedzi podąża w dwóch kierunkach. Tym, co łączy jej członków, jest pełnienie woli Bożej, co staje się podstawą ukształtowania się zupełnie wyjątkowej rodziny. Jezus, jak się wydaje, narzucił wszystkim, którzy pełnią wolę Bożą, deklarację, iż traktuje ich jako „braci, siostry i matkę”. Znaczący jest fakt, że nie używa słowa „ojciec”. To pozostawałoby w sprzeczności z jedną z kluczowych prawd dotyczących Jego duchowej tożsamości: „Bóg jest Jego Ojcem”. Niektórzy czują się niezręcznie z tym, co określają jako „patriarchalne” konotacje wynikające ze zwyczaju nazywania Boga naszym Ojcem, i starają się unikać nawet zaimków dzierżawczych w rodzaju męskim w odniesieniu do Boga (stąd wziął się zwyczaj nadużywania form przymiotnikowych typu: „Boży” zamiast „Jego” itp.). Ten problem w istocie dotyczy podstawowej prawdy nauki głoszonej przez Jezusa: Bóg jest tym, do którego zwracamy się „Abba”, Ojcze. Jako uczniowie Jezusa jesteśmy zaproszeni, aby podjąć poruszany tu temat i zastanowić się nad zagadnieniem Jego nowej rodziny. Jest ona czymś więcej niż rodziny, o jakich zwykliśmy myśleć. Wszyscy znajdujący się wtedy w pomieszczeniu, w którym był także Jezus, wszyscy ci, po których powiódł wzrokiem, znaleźli się w sytuacji uprzywilejowanej. W jednej chwili stali się Jego krewnymi. Myślę czasami o tym, gdy celebruję Eucharystię. Patrzę wtedy na ludzi, którzy obecni są w kościele, przypominam sobie ich problemy, to, czym żyją, i myślę: „Jesteście moimi braćmi, siostrami, moją matką”. Nie neguję wtedy istnienia mojej własnej rodziny, ale ta „nowa” w pewnym sensie wyrasta ponad tamtą. Gdyby Jezus zwrócił się z pytaniem: „Kto jest moją matką i moim rodzeństwem” do ludzi zgromadzonych w niedzielę w kościele, to jestem pewien, że większość tam obecnych odpowiedziałaby: „My nimi jesteśmy”. A jednak istnieje ogromna różnica między mówieniem, że życie wspólnoty Kościoła opiera się na poszukiwaniu woli Bożej oraz że inni uczniowie są moimi braćmi i siostrami, a autentycznym przeżywaniem tej wiary. Gdybyśmy poważnie podeszli do tego, co Jezus powiedział w Kafarnaum otoczony swymi uczniami, jakże wielką i radykalną przemianę spowodowałoby to w życiu naszych parafii! Być może, to, że nauczanie Jezusa jest niełatwe, tłumaczy, dlaczego tak wielu ludzi nie zwróciło uwagi na przesłanie zawarte w wypowiedzi skierowanej do tych, którzy siedzieli wokół Niego. Tekst, który rozważamy, podaje, że „Jego Matka i bracia” przyszli do Kafarnaum. Nie ulega wątpliwości, że ten fakt wiązał się ze spiskiem przeciwko Jezusowi, o którym wspominaliśmy, rozważając temat wynikający z pytania 4. Naturalnie, w tym kontekście rodzi się pytanie: kim byli ci bracia Jezusa? Katolicy przyjmują dogmat o dziewictwie Maryi. To oznacza, że Najświętsza Dziewica Maryja nie miała innych dzieci. Mimo iż nawet Marcin Luter przyjmował prawdę o wieczystym dziewictwie Maryi, to jednak większość wspólnot zrodzonych jako owoc reformacji opowiada się za dosłownym i ograniczonym rozumieniem terminu „bracia”, odnosząc tę informację do tego, co zostało zapisane w Ewangelii św. Marka w rozdziale 6., w wersie 3*. Grecki termin stosowany w tym tekście — adelphoi — bez wątpienia oznacza „braci”, często jednak przypisywano mu o wiele szersze znaczenie niż to, jakie my mu przypisujemy, odnosząc go zaledwie do „rodzeństwa”. W rzeczywistości w większości przypadków słowo adelphos (taka jest forma liczby pojedynczej) używane było w znaczeniu metaforycznym. W kazaniu na górze, opisanym w Ewangelii św. Mateusza (7, 3-5), Jezus pyta, dlaczego widzimy drzazgę w oku naszego brata, a nie dostrzegamy belki we własnym. Oczywiście, w tym kontekście słowo „brat” użyte jest zamiast „bliźni”. Stary Testament, postępując zgodnie ze zwyczajami i tradycją semicką, tak nazywał wszystkich krewnych, podobnie jak i my mówimy „bracia”, myśląc o naszych kuzynach, bratankach i siostrzeńcach. Przykład zastosowania tego terminu w jego szerokim znaczeniu znajdujemy przynajmniej w jednym miejscu w Księdze Rodzaju (13, 8), gdzie Abraham powiedział do swego bratanka Lota, że są „braćmi”**. Język Nowego Testamentu nie dysponował też odrębnymi terminami na określenie braci i sióstr przyrodnich. Dziś natomiast w wielu językach terminy takie są w użyciu na porządku dziennym. Kościół zawsze naciskał, żeby tych, których nazywano „braćmi i siostrami Jezusa” nie traktować jako dzieci Maryi, choć niektórzy Ojcowie Kościoła, w tym św. Hieronim, dopuszczali możliwość, że mowa tu o dzieciach Józefa z poprzedniego małżeństwa. Hipoteza mówiąca o tym, że Józef był wdowcem doskonale wpisuje się w wizję tego małżeństwa. Józef przedstawiany był jako znacznie starszy od Maryi, a echo tego odnajdujemy do dziś w wizerunkach przedstawianych na naszych kartkach bożonarodzeniowych. W Salwadorze często słyszymy z ust tych, którzy chcą dokuczyć katolikom, że Maryja, żyjąc w rodzinie Józefa, nie pozostała dziewicą. Moja odpowiedź na ten zarzut jest taka, że przecież także w naszym kraju słowa: „bracia” i „siostry” obejmują szeroki zakres znaczeń. Po hiszpańsku kuzyni pierwszej linii nazywani są primos hermanos, co w tłumaczeniu oddaje się jako „bracia cioteczni”. Wielu ludzi na tych, z którymi dorastali, mówi hermanos, i to nawet wtedy, gdy nie ma między nimi żadnego pokrewieństwa. Zaś rodzeństwo, które pochodzi z adopcji, nazywa się hermanos de crianza. Nie tak dawno w dzień Wszystkich Świętych odwołałem się w kazaniu do poniższego przykładu. Pewna młoda kobieta poprosiła mnie, abym zawiózł ją na cmentarz. Mieszkała w innym mieście, ale miała zwyczaj składać kwiaty na grobie swej „siostry”. Musiała iść pieszo godzinę do miejsca, skąd mogła złapać autobus, który by ją tu przywiózł, ale robiła to, bo w przeciwnym razie nikt inny nie udekorowałby grobu. Ta „siostra” była osobą, która została „podarowana” jej matce. W Salwadorze mocno zakorzeniła się tradycja „darowania” dzieci (regalados oznacza „podarowany w prezencie”)*. „Bracia” oraz „siostry” — te słowa także w Stanach Zjednoczonych rozumiane są dość nieprecyzyjnie, a to z racji dużej liczby rozwodów i zawierania powtórnych związków, ale w Salwadorze wachlarz znaczeń tych terminów jest jeszcze szerszy. Oprócz praktyki nazywania „braćmi” dalszych członków rodziny w Salwadorze często spotyka się praktykę nazywania tak uczestników wspólnej celebracji liturgicznej. Zwyczaj taki jest niemal powszechny wśród protestantów, ale stosowany jest także w niektórych ruchach katolickich. Wszystkie te fakty pomagają nam lepiej zrozumieć, że słowo to nabiera znaczenia przenośnego. Dla wielu ludzi koronnym argumentem za dziewictwem Maryi jest świadectwo Ewangelii św. Jana. Jeśli Jezus miał rodzeństwo, to dlaczego miałby powierzać opiekę nad Matką jednemu ze swoich uczniów? Nie mieści się to w granicach logiki, wprawdzie nie zawsze rodzeństwo żyje ze sobą w zgodzie, dzieci wyrzekają się rodziców i odwrotnie, lecz w społeczeństwie, w którym odpowiedzialność za rodziców spoczywała na dzieciach, wskazuje to na fakt, że Maryja przebywała z Jezusem, ponieważ nie miała innego miejsca, gdzie mogłaby się podziać. Cóż mogła robić, będąc wdową? Ostatecznym argumentem winno być nasze zaufanie Kościołowi. Mam zwyczaj odpowiadać ludziom, którzy pytają mnie o wszystkie te sprawy, że o tym, iż Maryja zawsze pozostała dziewicą, Kościół nie musi dedukować z tekstu biblijnego — on o tym pamięta. Ten sam Kościół, który mówi mi, że Pismo Święte jest słowem wypowiedzianym przez Boga, uczy mnie też, jak interpretować przesłanie biblijne. „Odkrycie”, że Jezus najprawdopodobniej miał rodzeństwo, zostało „dokonane” całe wieki po tym, jak Kościół zadeklarował, że „bracia i siostry” naszego Pana nie byli naturalnymi dziećmi Maryi. Słowo Boga nie było przesłaniem przechowywanym w zakorkowanej butelce, przesłaniem niezrozumiałym aż do momentu, gdy szesnastowieczni reformatorzy zaczęli głosić swoją wizję chrześcijaństwa, doprowadzając tym samym do licznych konfliktów. Kościół zawsze cieszył się opieką Ducha Świętego, który wypełniał obietnicę Jezusa, że nigdy nie zostaniemy sami, oraz stał na straży prawdziwej Tradycji. Wszystko to są zagadnienia poboczne, ale w jakiś sposób wchodzą w zakres tego, czego dotyczyło pytanie, które rozważamy. Niezwykle ważnym przesłaniem, które Jezus do nas kieruje, jest to, że my także jesteśmy Jego braćmi i siostrami, że jesteśmy Jego „matką”. Co to ostatnie stwierdzenie może oznaczać? Myślę, że wskazuje ono na głębię relacji, do której jesteśmy zaproszeni. Więzy, jakie nas łączą z własnymi matkami, często dlatego są tak wyjątkowe, ponieważ łączy nas wspólne życie. To tak, jakbyśmy zaczynając od poczęcia wciąż kontynuowali pewnego rodzaju duchowy związek. Jezus proponuje nam ten rodzaj utożsamienia się z Nim, ten rodzaj serdecznej więzi. Oczywiście, dziś dość trudno wskazać taką rodzinę, o której w jakimś aspekcie nie można by powiedzieć, że jest „patologiczna”. Widziałem kiedyś kreskówkę, na której narysowano mężczyznę siedzącego samotnie na wielkiej widowni, wokoło rozciągało się całe morze pustych krzeseł. Hasło zawieszone nad sceną informowało, że jest to spotkanie zorganizowane dla dzieci z prawidłowo funkcjonujących rodzin. Otóż wiadomo, że każda rodzina boryka się z jakimś problemem. Prywatność życia rodzinnego jest czymś niezmiernie pozytywnym, ale jak wszystkie dobre rzeczy na tym świecie, tak i to podatne jest na zepsucie. Jest takie przysłowie łacińskie, które mówi, że „najgorszą rzeczą na świecie jest zepsucie dobra”. Pewien satyryk, który zwykł mówić: „Żyjemy z sobą jak bracia, jak Kain z Ablem”, wyrażał tym samym bolesną prawdę. Od samego początku historii zbawienia rodzina stanowiła rzeczywistość w pewnym sensie niejednoznaczną, takie też były odwołujące się do jej przykładu metafory. Jezus mówi o rzeczywistości niedwuznacznej, o pełnieniu woli Bożej. Stanowi to podstawę wizji wspólnoty, zawartą w tym pytaniu. Choć wszyscy mamy naturalną skłonność dążenia do wspólnoty, życia we wspólnocie, to jednak nie zawsze z równym zaangażowaniem szukamy tego, na czym się ona opiera. Wszyscy chcielibyśmy, aby nas akceptowano i by łączyły nas z innymi więzi, co też stanowi kluczowy element relacji, o której mówi Jezus. Pragniemy trwałości więzi międzyludzkich, życia w pokoju, co intuicyjnie utożsamiamy z pozaerotyczną bliskością i zaangażowaniem w życie innych, co można porównać właśnie do relacji między „braćmi, siostrami i matką”. W tym wszystkim musimy jednak zastanowić się także nad naszym zaangażowaniem się w pełnienie woli Bożej. Protestancki pastor Dietrich Bonhoeffer wymyślił słynną frazę cheap grace (łaska po niskiej cenie), gdy mówił o niezrozumieniu, czym jest Boża miłość, do której często podchodzimy tak, jakby nie wymagała zaangażowania z naszej strony i jakbyśmy nie ponosili kosztów tego, że jesteśmy uczniami. Istnieje wiele różnych wizji wspólnoty, w tym opierające się na budowaniu z innymi bliskich, braterskich relacji, które jednak nie stawiają sobie za zadanie postępowania zgodnego z wolą Bożą. Są to wspólnoty zbudowane na fałszywych podstawach, oferujące zubożoną wizję relacji, jaka łączy ucznia z Chrystusem. Autentyczna relacja z Bogiem opiera się na prawdziwej bliskości z innymi, ale także łączy się z pełnieniem woli Bożej. Dante Alighieri rozmyślał: „dobro, co jest celem woli, / w Niej [Światłości] się zawiera całe, aż w ostatki, / co zaś poza Nią, chlebem jest bez soli”*. Tym, co uzyskujemy od Boga, dzielimy się z innymi. Moja odpowiedź na to konkretne pytanie Jezusa musi zostać podzielona na trzy części. Pierwsza z nich dotyczy tego, co — jak sam czuję — oznacza dla mnie bycie w bliskiej relacji z Jezusem: należymy do tej samej rodziny. Po drugie, taką samą relację nawiązują z Nim pozostali uczniowie: wszyscy oni są Jego rodziną, a jednocześnie stają się moimi bliskimi. Po trzecie w końcu, ale też przede wszystkim, zobowiązany jestem, aby na tę relację odpowiedzieć, jeśli chcę pełnić wolę Bożą. Słyszałem raz, jak jakieś dziecko, odmawiając modlitwę Ojcze nasz, pomyliło się i powiedziało: „bądź wola moja jako w niebie, tak i na ziemi...”. Widzę, że robiłem ten sam błąd w moich modlitwach i nie działo się tak dlatego, że czasami poplątał mi się język, ale ponieważ zapominałem pomyśleć o tym, że najważniejsze jest to, co zaplanował Bóg. A co ty odpowiedziałbyś na to pytanie Jezusa? opr. aw/aw poprzednie komentarze (90) @Dzaa88: Śluby homoseksualne i oddawanie dzieci parą homoseksualnym już nie. A ślub kobiety i mężczyzny to już niby naturalna sprawa? Przypomnij mi, jakie jeszcze gatunki zwierząt zawierają akt małżeństwa. Adopcja akurat występuje w naturze i nie ma tutaj absolutnie znaczenia, czy para jest jednopłciowa, czy to samotny rodzic, czy heteroseksualna rodzina. Według twojego toku rozumowania powinniśmy też zabronić adopcji singlom, a przecież z tym jakoś nikt nie ma problemu i to się dzieje. Natura zrobiła nas jako mężczyznę i kobietę. Pozwoliła się nam rozmnażać jako mężczyzną i kobietą. Promowanie dwóch "tatusiów" i dwóch "mamusi" jako coś zgodnego z naturą to kompletna bzdura. I żaden argument typu "jest in-vitro", "można wynająć surogatkę", "można adoptować", "dziecko z poprzedniego związku" mnie nie przekona. Niech dwóch Panów (NIE TRANS!) zrobi sobie dziecko. Niech jeden je urodzi i niech sobie wychowują. To jest zgodne z prawem natury jeżeli do tego nawiązujesz. Inne przypadki nie podlegają dyskusji. Nawet jestem w stanie zaakceptować ten argument, ale czy tak samo sprzeciwiasz się adopcji przez pary bezpłodne? Ogólnie idąc tym tokiem rozumowania to adopcja, in vitro i inne podobne rozwiązania powinny być surowo zakazane, bo przecież dziecko może być tylko ze związku zdrowego mężczyzny i zdrowej kobiety. Zresztą to jest spłycanie roli rodzica do rozpłodowca, bo przecież para jednopłciowa jest w stanie zagwarantować taką samą opiekę i miłość dziecku, jak para heteroseksualna. No i zawsze szkoda tych dzieciaków, które mogłyby mieć normalny dom, ale muszą żyć w domu dziecka, bo komuś się nie podoba to, że dwóch facetów mogłoby się tym dzieckiem opiekować. To jest ten czynnik, który nas odróżnia od małp. udostępnij Link @Dzaa88 czyli twoja znajoma lesbijka jest na poziomie złodzieja, bo wzięła ślub w Holandii? A może akceptacja tego że np wychowuje dziecko z partnerką już ją tam stawia? Nie powinna mieć prawa do wizyty w szpitalu jeśli coś się jej lub partnerce stanie podczas wycieczki do Polski? Znów. To jest łatwe do określenia. Trzeba zadać sobie jedno pytanie - czy moje poglądy i czyny szkodzą innym osobom? W jaki sposób pokazanie że dwóch facetów, którzy wychowują dziecko są szczęśliwi i normalni ma zaszkodzić czytelnikowi? Bo tego dotyczy wpis. W jaki sposób dziecko, które zobaczy że homoseksualiści żyją normalnie i na dobrą sprawę nikomu nie przeszkadzają, doznaje szkody? udostępnij Link czekaj czekaj. Czyli np apartheid jest spoko, tylko kolor skóry czarnych jest problemem? XD @Hrjk: Przecież prawaki wprost mówią, że apartheid i kolonializm wcześniej były spoko, tak samo jak Franco czy Pinochet. Tak go nie zaskoczysz xD udostępnij Link @vrim konto na wykopie hamuje możliwość rozmnażania się, więc może je skasuj udostępnij Link kiedy odkryje? Bo mi się wydaje że na odpowiednim etapie rozwoju psychoseksualnego, i to wtedy jest czas na taką edukację. @Wap30: A kiedy dziecko się dowiedziało o tym, kim jest mama i tata? No to w tym samym momencie może się dowiedzieć również o homoseksualnych rodzinach, bo czemu by nie. To ty robisz z tego niepotrzebne tabu i coś zdrożnego, a nie to samo w sobie takie jest. udostępnij Link @MichalLachim: nie, nie będzie miał dwóch tatusiow. Będzie miał matkę i ojca. Partner jego ojca nie będzie jeg ojcem, tylko partnerem ojca. udostępnij Link Ja jestem za wolnością decyzji o sobie i swoich dzieciach. I ani LGBT, ani faszyści, ani katolicy nie narzucą mi tego w co mam wierzyć, co wolno mi tolerować i co mam myśleć. @Dzaa88: No i masz możliwość decyzji - twoje dziecko może zmienić szkołe i możesz je wysłać do szkoły katolickiej. Nie wiem w czym problem ¯\_(ツ)_/¯ udostępnij Link . Nie mam nic do homoseksualistów, ale nie chciałbym, żeby w ten sposób edukowali moje dzieci. No chyba, że jako rodzic wyraziłbym na to pisemnie zgodę. @Dzaa88: ale konkretnie dlaczego byś nie chciał? I co to znaczy 'w ten sposób'? udostępnij Link @ciemnienie: czyli jak dwoje rodziców zginie i dziecko będzie adoptowane to wtedy też nie będzie miało rodziców, tylko 2 opiekunów? W ogóle masz ciekawą definicję rodzica. ( ͡° ͜ʖ ͡°) udostępnij Link @zryyyty: to już trzeba być konkretnym idiotą żeby dawać dziecku książkę z częściami rowerowymi pokazanymi jak normalna para. udostępnij Link @TenXen47: Tak na koniec. Ja naprawdę Cię rozumiem. Rozumiem osoby które walczą o równość i protestują. Ale tak poza tym. Możesz mi napisać, ile organizacji LGBT pozakładało domy samotnych matek albo ojców? Jakieś adresy, cokolwiek? Tak aby pokazać społeczeństwu, że los dzieci i samotnych rodziców nie jest im obcy? I nie chodzi tylko o prawa, ale też o pomoc? :) Ile pieniędzy co roku przekazują na domy dziecka, aby pomóc biednym dzieciom które chcą adoptować na równi z parami hetero? Jak wygląda ten temat? Jakieś fundacje? Sukcesy? A osoby bezdomne? Wśród nich też są homoseksualiści. Jakieś ośrodki, kuchnie polowe. No jak się walczy o ich wolność i pomaga? Bo póki co, to słyszałem o Pani która przepierdzieliła pieniądze zbierane na protesty kobiet - BO MOGŁA. :) Mogła je też wpłacić na cele dobroczynne, aby pokazać ile LGBT robi dla ludzi. Zamiast tego, lepiej jest robić parady i przebierać się za pajaców. Drukować plakaty i naklejki. Drzeć się na manifestacjach o cipach i "wypierdalać" Bo po co zdobyć zaufanie społeczeństwa pracą i pomocą, skoro można krzykiem i wymuszaniem :) Organizacje LGBT robią bardzo dobrą robotę - tylko dla swoich przeciwników. A ja proszę o konkrety. Fundacje, pieniądze, ośrodki pomocy. Ile tego jest? udostępnij Link wszystko co jest do wiedzenia w tym temacie jest znane już od tysięcy lat @kerdian: Panie Kopernik, oczywiście, że to słońce kręci się wokół Ziemii, wszystko co jest do wiedzenia w tym temacie jest znane już od tysięcy lat ( ͡° ͜ʖ ͡°) udostępnij Link @niochland: Tylko ja nie jestem katolikiem. Dlaczego mam iść do szkoły katolickiej, skoro nie mam z nimi nic wspólnego? To, że nie wspieram ślubów homoseksualnych oznacza, że jestem Katolikiem? To ksenofobia. udostępnij Link @Dzaa88: oho, uciekanie przed odpowiedzią. A te organizacje zajmują się walką o podstawowe prawa i dyskryminacją a nie działalnością charytatywną. udostępnij Link Bo póki co, to słyszałem o Pani która przepierdzieliła pieniądze zbierane na protesty kobiet - BO MOGŁA @Dzaa88: Na początku zesrałeś się, że "homoseksualiści edukują twoje dzieci", a teraz coś bredzisz o defraudacji pieniędzy przez Lempart jakby to miało związek z czymkolwiek i miało usprawiedliwiać twoją homofobię udostępnij Link @Dzaa88: Sorry typie, ale twoje argumenty są na poziomie zerowym. Szczególnie ten: Możesz mi napisać, ile organizacji LGBT pozakładało domy samotnych matek albo ojców? A ile domów samotnych matek, albo ojców wspiera organizacje LGBT? Ile pieniędzy co roku przekazują na domy dziecka, aby pomóc biednym dzieciom które chcą adoptować na równi z parami hetero? Ile domy dziecka wydają pieniędzy na wsparcie osób LGBT? A osoby bezdomne? Wśród nich też są homoseksualiści. Jakieś ośrodki, kuchnie polowe. No jak się walczy o ich wolność i pomaga? Ymm... W takiej Warszawie są mieszkania interwencyjne dla bezdomnych osób LGBT O które była afera aka. ból dupy chyba rok temu na wykopie Zamiast tego, lepiej jest robić parady i przebierać się za pajaców. Drukować plakaty i naklejki. Drzeć się na manifestacjach o cipach i "wypierdalać" Bo po co zdobyć zaufanie społeczeństwa pracą i pomocą, skoro można krzykiem i wymuszaniem :) Kto w tym kraju doszedł do czegokolwiek "pracą i pomocą"? Ty żyjesz w Polsce od tygodnia? W Polsce musisz się łapami wydzierać po swoje, bo nikt cię nie weźmie na poważnie Dlaczego mam iść do szkoły katolickiej, skoro nie mam z nimi nic wspólnego? To idź do innej szkoły. Skoro poziom jest lepszy w szkole, która wspiera organizacje LGBT to chyba coś o tym świadczy? Jak ci się nie podoba to idź do gorszej szkoły, która ma to w dupie Uciekasz przed odpowiedzią rzucając jakieś nic nie warte argumenty. Oczywiście masz te całe LGBT gdzieś, ale jednak boli cię dupa, jak widzisz jak osoby LGBT coś robią. Klasyk. Po co osoby LGBT mają wspierać kogoś kto ich nie wspiera? Rozumiem, że wspierasz osoby LGBT i oczekujesz tego samego? Czy jednak twoje wsparcie jest zerowe, ale oczekujesz stuprocentowego wsparcia? udostępnij Link Zamiast tego, lepiej jest robić parady i przebierać się za pajaców. Drukować plakaty i naklejki. Drzeć się na manifestacjach o cipach i "wypierdalać" Bo po co zdobyć zaufanie społeczeństwa pracą i pomocą, skoro można krzykiem i wymuszaniem :) Organizacje LGBT robią bardzo dobrą robotę - tylko dla swoich przeciwników. @Dzaa88: Żyj w urojeniach dalej źródło: 3320211 (1).jpg udostępnij Link A kiedy dziecko się dowiedziało o tym, kim jest mama i tata? No to w tym samym momencie może się dowiedzieć również o homoseksualnych rodzinach, bo czemu by nie. Opisałem dokładnie dlaczego, kręcisz się w kółko To ty robisz z tego niepotrzebne tabu i coś zdrożnego, a nie to samo w sobie takie jest. @aegispolis: Naprawdę w to wierzysz? Albo uważasz że związki osób homoseksualnych są dyskryminowane, albo nie. Oczywiście że to tabu/kontrowersyjny temat w naszym społeczeństwie, nie próbuj kombinować udostępnij Link @zryyyty: ktoś jest w stanie wyjaśnić dlaczego na podstawie obrazka i podpisu należy założyć i wyjaśnić dziecku, że chodzi o parę homoseksualistów, a nie np. ojca biologicznego z nowym partnerem matki? udostępnij Link @zjadlbym_kebaba: @TenXen47: No i tu bym temat zamknął. Bo walka jest tylko o prawa, bez jakiejkolwiek próby wywalczenia tego uczciwą pracą. To ja wam dam protip. Jakbyście zaczęli interesować się losem dzieci, które tak bardzo chcecie adoptować - wspierać je i pomagać - to może społeczeństwo zmieniłoby zdanie. Jakbyście zaczęli pomagać jako doświadczeni parom w kryzysie związku - też by inaczej na was patrzyli. Póki co walczycie o prawa, nie robiąc nic aby udowodnić że na nie zasługujecie. :) Kierownikiem w pracy też nie zostaje się za darcie japy, tylko za osiąganie wyników. @niochland: Żałosne to jest to, że dom samotnej matki albo dom dziecka miałby wspierać wasze organizacje. To jest tak żenujące, że serio. xD Jak już wspomniałem - mnie nie przekonacie. Wy się utwierdziliście w tym, że jestem paskudnym homofobem. A ja, że jesteście oderwani od jakiejkolwiek rzeczywistości ( ͡° ͜ʖ ͡°) I walcie tu 10000 postów jaki jestem ciemny, głupi i w ogóle skończony debil homofob. Każdy taki post utrzymuje mnie w przekonaniu, że mam rację :) Mimo wszystko, życzę wam powodzenia i buźka! (generalnie to zabawne, bo w ani jednej wiadomości nie napisałem, że nienawidzę homoseksualistów. Odniosłem się do idei adopcji dzieci. A samo homoseksualiści nie są jednogłośni w tym temacie. Czyli homoseksualista może być homofobem. To jest incepcja!) udostępnij Link @Dzaa88: Póki co walczycie o prawa, nie robiąc nic aby udowodnić że na nie zasługujecie. :) Nie no świat uratują to im łaskawie pozwolą na związki (-‸ლ) Tacy jak ty są najbardziej żałośni. Robisz chore fikołki by tylko nie pozwolić ludziom ma to co każdy heteroseksualny może. Bo mówienie że nie bo tradycja to za duża ciemnota. A pochwalisz się co takiego wielkiego zrobili heteroseksualni bezpłodni że mogą brać śluby z ukochanymi? Świat zbawili? Lek na raka wymyślili? udostępnij Link Naprawdę w to wierzysz? Albo uważasz że związki osób homoseksualnych są dyskryminowane, albo nie. Oczywiście że to tabu/kontrowersyjny temat w naszym społeczeństwie, nie próbuj kombinować @Wap30: Eee co? xd Tak, są dyskryminowane i nie powinny być. Dlatego nie ma sensu powielać tych uprzedzeń na kolejne pokolenia, robiąc z tego jakiś temat 18+ i wpajając od małego dzieciom to rozróżnienie, że rodziny homoseksualne to coś innego, niż ta "zwykła" rodzina xD udostępnij Link @MichalLachim: w sytuacji śmierci obojga rodziców piecze najczesciej przejmuje rodzina z najbliższego kręgu. Partner ojca to nie jest ojciec, tylko partner ojca, o czym ty chcesz dyskutować. Prawnymi opiekunami jest ojciec i matka, o ile nie mają ograniczonych praw rodzicielskich. udostępnij Link Dlatego nie ma sensu powielać tych uprzedzeń na kolejne pokolenia @aegispolis: znowu - nie próbuj kombinować. Nie o tym była mowa, tylko o tym że przez to temat jest znacznie bardziej skomplikowany, a dziecko w wieku przedszkolnym zadające pytania (co naturalne) albo musiałby być od tego odstraszone (co jest fatalnym pomysłem), albo musiałoby rozpocząć temat którego kontekstu nie ma szansy odpowiednio zrozumieć. Do tego się nie odniosłeś, zacząłeś zamiast tego wątek pt. "ma sensu powielać tych uprzedzeń" co jest pustym argumentem. Nie powinno nikogo absolutnie obchodzić jakie cele społeczne spełnia struktura edukacji dziecka, jedynym jej uzasadnieniem ma być jego osobiste dobro. Zaczynanie zbyt skomplikowanych tematów lub odstraszanie od zadawania pytań jest krzywdzące i nie ma żadnego usprawiedliwienia, dziecko to nie flaga do machania przez innych w ramach performatywnej projekcji spełniania celów społecznych czy ideologicznych (bo to samo dotyczy choćby religii). Dziecko to osobny człowiek i powinno być traktowane poważnie i jedynie z uwagą na jego dobro, nikogo innego. udostępnij Link @zryyyty: No i git. Gorzej jakby dostały książeczki że starzy są w konfederacji xD chociaż to niemożliwe, bo przegrywy nie ruchają więc nie mogą być tatusiami xD udostępnij Link @Dzaa88: dokładnie, ciężko znaleźć środowisko bardziej zapatrzone w siebie i swoje ego, niż LGBT. A rodzicielstwo i wychowanie to ogólnie drugi biegun takiej postawy, więc zdecydowanie homoseksualiści to nie jest najlepszy materiał na opiekunów jakichkolwiek dzieci. udostępnij Link @zryyyty: w twojej jest mudzin, w mojej jest mudzin. Bez negroidalnego bohatera nie ma juz reklamy, ksiazki. Musi byc wszedzie choc na ulicy bialo a jedyne matki z mulatem za reke to samotne matki. Nic do nich nie mam, mam problem z nachalna propaganda. źródło: udostępnij Link Nie mam nic przeciwko uświadomieniu dzieci o mniejszościach homoseksualnych A nastepnie: Ja nie toleruję nauki dzieci o homoseksualizmie @Dzaa88: Chciałem się cofnąć do poprzedniej wypowiedzi po skopiowaniu pierwszego cytatu, ale ty sobie przeczysz w jednej i tej samej. I standardowe "nie mam nic do gejów ale porównam parę jednopłciową do kradzieży roweru" tak przypadkiem, losowe porównanie xd udostępnij Link Ja bym się podłączył pod aferę. Nie mam nic do homoseksualistów, ale nie chciałbym, żeby w ten sposób edukowali moje dzieci. @Dzaa88: What? Nie masz nic do nich, ale jak się o nich naucza, że mogą być normalnymi rodzicami, to już źle? Więc jednak coś masz udostępnij Link Kobieta to samica człowieka. Mężczyzna to samiec człowieka. Koniec tematu. @kerdian: Czasami zastanawiam się co by było, gdyby nieuctwo kuców w temacie biologii przeniosło się na grunt matematyki. Kiedy powiedziałbyś kucowi, że jak delta jest ujemna to równanie kwadratowe jednak ma rozwiązanie, zacząłby pukać się w głowę. Na matmie to spałeś? - pytałby. Pokazałby ci podręcznik szkoły średniej, w którym jest napisane, że równanie kwadratowe ma rozwiązania tylko, gdy delta jest nieujemma. Kiedy ty pokazałbyś swój ze studiów i powiedział, że to, czego uczyli w szkole jest tylko uproszczeniem i nie oddaje w pełni skali złożoności problemu, nazwałby cię lewakiem. Zbiór liczb rzeczywistych jest najszerszym zbiorem, nie ma żadnych szerszych - wyłby. Wszystko co poza nim jest odchyłem od normy i nie powinno być uznawane za zbiór w ogóle. Ciało liczb zespolonych i jednostkę urojoną nazywałby ideologią urojeń lub ideologią liczb zespolonych. Jeśli powiesz, że potrafisz obliczyć pierwiastek kwadratowy z liczby ujemnej, nazwałby cię chorym psychicznie. Przecież tak na chłopski rozum jest to niemożliwe. Wszystko co związane z algebrą zyskałoby miano algebraic studies. Pojawiłby się kanał na youtube, którego twórca tłumacząc wypowiedzi zagranicznych matematyków o algebraic studies, notorycznie myliłby ze sobą dwa pojęcia: pierwsiatek arytmetyczny (wynik pierwiastkowania) i algebraiczny (miejsce zerowe funkcji). udostępnij Link znowu - nie próbuj kombinować. Nie o tym była mowa @Wap30: Ja nie wiem o czym ty sobie mówisz, ale wątek jest dokładnie o tym. Może spróbuj podążać za rozmową, zamiast ją odgrywać we własnej głowie? Nie o tym była mowa, tylko o tym że przez to temat jest znacznie bardziej skomplikowany, No a co jest w tym skomplikowanego? O tym, kim jest mama i tata też czekasz do pełnoletności, by dziecku powiedzieć? To jest dokłądnie ta sama sytuacja, a tylko twoje uprzedzenia karzą ci myśleć inaczej. Więc jak widzisz odniosłem się do tego, co chciałeś, tylko tego nie zrozumiałeś/zauważyłeś, bo jesteś zbyt zajęty tym, jak myślałeś, że ta rozmowa się potoczy xD udostępnij Link posiadanie pełnej rodziny jest zarezerwowane dla związków heteroseksualnych. Inaczej to heterofobia @Dzaa88: chciałem jakoś rigczem odpisać na twój obleśny, homofobiczny ściek w stylu NIE MAM NIC DO HOMO ALE NIECH WYPIERDALAJĄ Z MOJEGO KRAJU, ale po tym zdaniu już wiem, że jesteś zwykłym neandertalem nie zasługującym na oddychanie, a co dopiero na mój czas. udostępnij Link @Dzaa88: XDDD nie chciałbym, żeby w ten sposób edukowali moje dzieci. No chyba, że jako rodzic wyraziłbym na to pisemnie zgodę powiedział płaskoziemiec gdy na geografii pokazali globus XDDD udostępnij Link @zryyyty: kto to widział, żeby chłop z chłopem. Do zapłodnienia potrzeba kobiety i mężczyzny PS. nie dotyczy Maryji Panienki :) @PrzeKomentator: Maryja sama się nie zapłodniła. Więc nawet w religiach zwykle jest potrzebna druga osoba xD udostępnij Link Kiedy powiedziałbyś kucowi, że jak delta jest ujemna to równanie kwadratowe jednak ma rozwiązanie, zacząłby pukać się w głowę @Tymajster: Niezły chochoł udostępnij Link @Dzaa88: A co jest złego w edukowaniu w tym że geje lub lesbijki istnieją, nikt dzieciom nimi nie każe nimi zostać. Dziecko powinno o tym widzieć tak jak że są ludzi różnego koloru skóry, wierzący i nie wierzący, niepełnosprawni itd żeby później nie traktowało takich ludzi gorzej bo to ludzie jak każdy z nas. Na mikołajki moje ateistyczne dziecko dostało jakoś książeczkę z Maryjką też mam kolejną g&^^* burze kręcić? Czy zaczniemy się w końcu uczyć tolerancji. udostępnij Link @zryyyty: jak nastepnym razem ktos mi powie, ze polacy sa tolerancyjni a w ogole to w polsce to nie ma homofobii to mu pokaze ten artykul i komentarze… udostępnij Link @Dzaa88: kolejny "nie mam nic do gejów ale". Przecież to, że dzieci dowiedzą się, że takie rodziny istnieją i są normalne, nie spowoduje, że koniecznie będą w przyszłości tworzyć taką samą... udostępnij Link @ciemnienie: znowu robisz fikołki i zmieniasz temat. Nie trzeba być rodzicem biologicznym żeby być rodzicem. Jeżeli ojciec dziecka związał się z facetem to oboje wychowują to dziecko, więc ten drugi też de facto jest ojcem, szczególnie gdy dzieje się to od wczesnego dzieciństwa. I żadne wycieczki prawne czy językowe tego nie zmienią. Możesz się zresztą domyślić tego, bo osoby tworzące ten obrazek chyba wiedzą, że prawnie w Polsce nie ma takiej możliwości (póki co). udostępnij Link @Dzaa88 od kiedy nauka faktów naukowych wymaga zgody? XD jakby dali encyklopedie to też byś powiedział że wymaga zgody, bo jeszcze dziecko się czegoś pożytecznego dowie? udostępnij Link @MichalLachim: nie. Jeśli ojciec dziecka związał się z mężczyzna i wychowuje dziecko, to on jest ojcem. Jeśli matka nie ma ograniczonych praw rodzicielskich i wychowuje dziecko, to ona jest matka. Partner ojca jest partnerem ojca, nie ojcem nr 2, może być kolega, Jackiem albo Michałem ale nie tata 2. Analogicznie gdyby mężczyzna związał się z nową kobieta, ona nie zostałaby automatycznie matka dziecka, poki biologiczna matka ma żyje, ma prawa rodzicielskie a ona nie przysposobiła dziecka. Co ty za fikoly robisz? udostępnij Link oświeć mnie w takim razie o odpowiedz na pytanie: "czym jest kobieta? @kerdian: nawet nie mam zamiaru, widac, że masz zakuty łeb. Nie widzę w tobie krzty dobrych chęci zrozumienia tematu. Mogę tylko działać na rzecz tego, żeby tacy ignoranci jak ty nie występowali w przyszłości. Twój jednostkowy przypadek jest z gatunku beznadziejnych. udostępnij Link związek homoseksualny ma zaburzone postrzeganie na rolę kobiety oraz mezczyzny, zawsze będzie gorsza opcja. @ciemnienie: co masz na myśli mówiąc zaburzone, chyba słowa które chciałeś użyć to "inne niż ja" Czytam ten temat i za głowę się łapie mimo że wiedziałem że w Polsce panuje homofobia to tu jest dramat xD Połowa udaje że toleruje ale za to napisze 50 komentarzy dlaczego o nie jest normalne. Jakbyście byli wychowani na takich książeczkach to mielibyście w dupie to kiedy się tego "uczycie" bo byście po prostu wiedzieli że coś takiego jest a nie przekonanie typu - mam zakorzenione że to nie jest normalne ale udam że toleruję udostępnij Link @Dzaa88: nie mam nic do gejów ale nie chcę ich, brawo xd A lewaki też nielepsze, jak Julka wymyśli sobie że jest facetem to tak masz się do niej zwracać bo n a u k a xD udostępnij Link udostępnij Link @Hrjk: przy wymienianiu zapomniałeś dodać komunizmu i np socjalizmu. Pomyśl o tym jak będziesz z chłopakiem śpiewał międzynarodówkę. Może wtedy zrozumiesz dlaczego, skoro według ciebie, można nietolerowane poglądów, ludzie nie tolerują całej nowej ideologi związanej z LGBT. udostępnij Link faktów naukowych @R4vPL: dwóch tatusiów fakt naukowy? Raczej tatuś i jego partner, tatuś i wujek czy coś... udostępnij Link @Ayessare: najlepszym środowiskiem dla rozwoju dziecka jest rodzina w bazowej formie tworzona przez matkę-kobietę ze wszystkimi jej właściwościami biologicznymi i kulturowymi oraz ojca - mężczyznę ze wszystkimi jego właściwościami biologicznymi i kulturowymi, dopełniona przez trwały, zdrowy związek i skupienie się na potrzebach dziecka. Kropka. Mówienie o tym, to nie jest homofobia. Także próbuj mnie dalej obrażać, ale homofobem nie jestem. udostępnij Link ale pokazywanie dwóch kochających facetów to nie edukacja seksualna. To pokazywanie świata takim jaki jest - pokazywanie, że to też część normalności. Jak dzieciak będzie miał w klasie kolegę, który ma dwie mamusie, to może nie będzie zakładał, że to coś nienormalnego. Edukacja seksualna to zdecydowanie coś co powinno mieć i aktualnie ma miejsce w okolicach początku okresu dojrzewania. @missioncritical: Przecież homoseksualizm opiera się na tym kto jakie relacje intymne chce zawierać z drugą osobą czyli jest to preferencja seksualna. Małym dzieciom nie opowiada się raczej o prokreacji i seksie więc taki obrazek może sugerować że dwóch panów ma dziecko ze związku takiego jak mama i tata. Wg mnie jest to mylące i powinno być zostawione do czasu edukacji seksualnej a nie nauczania przedszkolnego udostępnij Link @kerdian: nawet jeśli uważasz to za bzdurę, to to nie jest "ideologia". Liberalizm, komunizm, modernizm, egzystencjalizm, faszyzm, teologia wyzwolenia, konfucjanizm, to są ideologie. udostępnij Link pojęcie występujące w filozofii i naukach społecznych oraz politycznych, które określa zbiory światopoglądów służących do całościowego interpretowania i przekształcania świata @jPaolo2: pasuje do dziwnych pomysłów na temat płci, które próbuje się rozpowszechnić na cały świat udostępnij Link kto to widział, żeby chłop z chłopem. Do zapłodnienia potrzeba kobiety i mężczyzny PS. nie dotyczy Maryji Panienki :) @PrzeKomentator: widze ukrainska flage w profilowym - wiem ze idiota i ignorant. w "niepokalanym poczeciu maryji panny" nie chodzi o to ze urodziła Jezusa bez seksu tylko ze sama urodziła sie bez grzechu pierworodnego. udostępnij Link @zryyyty: koniec świata xD @Lipathor: jesli rodzice nie wydali zgody to dlaczego te dzieci to dostaly? tak oburzacie sie na koscielna indoktrynacje bez zgody rodzicow ale indoktrynacja lgbt wam nie przeszkadza udostępnij Link @Perun_93 nietolerowanie poglądów polega na nietolerowaniu poglądów, które wyrządzają ludziom krzywdę, a nie według widzi mi się. Co innego nie zgadzanie się, a co innego segregacja ludzi czy wspieranie debilizmu. Nie, poglądy nie są równe. Pogląd że ziemia jest płaska nie jest tyle samo wart co udowodnione twierdzenie że jest w dużym przybliżeniu kulą. Pogląd że kosmici zmienili DNA małp żeby powstał człowiek nie jest tyle samo wart co teoria ewolucji. Pogląd że trzeba segregować ludzi ze względu na miejsce urodzenia, wygląd, orientację czy inne niezależne od nich czynniki nie jest wart tyle samo co segregacja ludzi na dobrych i głupich. udostępnij Link ponawiam pytanie - w której szkole nauczyli Cię, że zoofilia i pedofilia są w porządku? Pytam poważnie, bo coś tskiego trzeba zgłosić odpowiednim organom. Ponadto radzę Ci żebyś skonsultował się z seksuologiem, bo takie nauczanie mogło Ci nieźle namieszać pod kopułą. @missioncritical: A gdzie ja napisałem, że to jest w porządku? Ale rozumiem twój tok myślenia. Ja porównałem jedno zboczenie z innym, a ponieważ ty jesteś przekonany, że jedno zboczenie jest dobre, to uznałeś, że te z którymi z je porównuje, też muszą być dobre. To dokładnie tak jak lewicowcy nie potrafią zaakceptować, że Hitler był lewicowcem, bo mają wbite do głów, że lewica to coś dobrego, więc jeśli Hitler był lewicowcem, to Hitler musiał być dobry, nie ma innej opcji. Taki dysonans. udostępnij Link @pieknamarion: xD Widzisz różnice między możliwością posiadania dwóch opiekunów tej samej płci, a jakimiś baśniami o piekle i mówienia staremu chłopu grzechów na uszko? udostępnij Link Ja bym się podłączył pod aferę. Nie mam nic do homoseksualistów, ale nie chciałbym, żeby w ten sposób edukowali moje dzieci. No chyba, że jako rodzic wyraziłbym na to pisemnie zgodę. @Dzaa88: to się nazywa indoktrynacja, od małego najłatwiej wpoić komuś ideologię udostępnij Link jesli rodzice nie wydali zgody to dlaczego te dzieci to dostaly? tak oburzacie sie na koscielna indoktrynacje bez zgody rodzicow ale indoktrynacja lgbt wam nie przeszkadza @pieknamarion: Oni nie oburzają się dlatego, że dzieci są indoktrynowane, tylko dlatego że są indoktrynowane nie tym co według nich trzeba. udostępnij Link @kerdian: tyle, że "LGBT" to żaden "światopogląd służący do całościowego interpretowania i przekształcania świata" a skrótowiec opisujący grupę mniejszości. To, że pewni aktywiści z pewnych organizacji na rzecz praw osób LGBT mają poglądy na temat płci zgodne z pewną ideologią (np. post-genderyzm) nie czyni z LGBT ideologii. udostępnij Link najlepszym środowiskiem dla rozwoju dziecka jest rodzina w bazowej formie tworzona przez matkę-kobietę ze wszystkimi jej właściwościami biologicznymi i kulturowymi oraz ojca - mężczyznę ze wszystkimi jego właściwościami biologicznymi i kulturowymi, dopełniona przez trwały, zdrowy związek i skupienie się na potrzebach dziecka. Kropka. @ciemnienie: ok daj mi badania bo jakoś nie przekonuje mnie opinia na chłopski rozum wykopka "jestem tolerancyjny ale" udostępnij Link @Ayessare: oczywiście, argument wytrych - daj badania. Sobie poszukaj a najlepiej się rozejrzyj wokoło i nie bierz dobra dzieci jako karty przetargowej w forsowaniu przekonań. udostępnij Link @ciemnienie: xD nie mam już siły na to. Trzeba teraz powiadomić wszystkie dzieci, że mają zakaz uznawania "partnera ojca" drugim tatą, bo coś tam prawo, albo bo matka żyje. udostępnij Link @Dzaa88: a co powiesz o indoktrynacji dzieci w przedszkolu przez pana księdza, który w środku pandemii indoktrynował dzieci bez wiedzy rodziców, w momencie gdy sami rodzice nie mogli wejść do przedszkola bo pandemia? A dzieciak sam się przypadkiem wygadał, że był pan ksiądz. O tej zgodzie mówisz? udostępnij Link @MichalLachim: szczerze wątpię aby taka sytuacja powszechnie zachodziła i każdy na partnera ojca wola tato, jak już tatę ma. Z macocha jest problem i generuje czesto kupę konfliktow, zwłaszcza przy dorastającym i buntujacym się dziecku a ty wyskakujesz z drugim tatusiem. udostępnij Link najlepiej się rozejrzyj wokoło @ciemnienie: no to dopiero argument, nie ma co, czapki z głów A co do Twojego "szukania" badań to znalazłem, takie gdzie było napisane że dzieci par homoseksualnych rozwijają się tak samo (ani lepiej ani gorzej) tylko próbka kontrolna nie była super duża (ciekawe dlaczego) więc chciałem żebyś Ty mi podesłał jakieś ciekawe bo odbijanie piłeczki w ten sposób tylko pozuje że sam nie wiesz o czym mówisz + Ciekawostka dzieci par homoseksualnych są też ani % częściej homo niż każde inne, ciekawe, nie? udostępnij Link Homoseksualizm to jest natura. Śluby homoseksualne i oddawanie dzieci parą homoseksualnym już nie. Natura zrobiła nas jako mężczyznę i kobietę. Pozwoliła się nam rozmnażać jako mężczyzną i kobietą. Promowanie dwóch "tatusiów" i dwóch "mamusi" jako coś zgodnego z naturą to kompletna bzdura. I żaden argument typu "jest in-vitro", "można wynająć surogatkę", "można adoptować", "dziecko z poprzedniego związku" mnie nie przekona. Niech dwóch Panów (NIE TRANS!) zrobi sobie dziecko. Niech jeden je urodzi i niech sobie wychowują. To jest zgodne z prawem natury jeżeli do tego nawiązujesz. Inne przypadki nie podlegają dyskusji. @Dzaa88: czym jest prawo natury i dlaczego ktokolwiek miałby się nim przejmować? udostępnij Link @Dzaa88: jak by taka zgoda miała wyglądać? "Wyrażam zgodę na to, żeby moje dziecko dowiedziało się o tym, że na świecie istnieją pary homoseksualne, które wychowują dzieci"? udostępnij Link najlepszym środowiskiem dla rozwoju dziecka jest rodzina w bazowej formie tworzona przez matkę-kobietę ze wszystkimi jej właściwościami biologicznymi i kulturowymi oraz ojca - mężczyznę @ciemnienie: Źródło? I według jakich kryteriów? udostępnij Link serio porównałeś fakty o osobach LGBT do wiary religijnej? xDD @Lipathor: dla mnie roznicy nie ma - obie to indoktrynacje udostępnij Link @Ayessare @ciemnienie Poniżej wypowiedzi z wątku o dwóch karłach egoistycznie parzących się i płodzących chore genetycznie dzieci. To już jest zdrowy związek, zdrowa rodzina i skupienie na potrzebach dziecka? Dwoje partnerów homoseksualnych ma być gorszymi rodzicami niż dwoje ludzi, którzy są tak odklejeni i skupieni na własnym widzimisie, że kompletnie w dupie mając przyszłe fizyczne i psychiczne cierpienie swojego potomstwa, po prostu je produkuje, bo ma taką fantastyczną biologiczną potrzebę. To jest zdrowe środowisko bez zaburzonego postrzegania oraz odpowiednie dla pokrzywdzonego przez los dziecka. Dwoje kompletnych egoistów kontra dwoje ludzi, którzy chcą przygarnąć dziecko z bidula hmmmmmm, no nie wiem, kto z tych dwóch parek może mieć zaburzone postrzeganie na rodzicielstwo, rodzinę i związki xD Ale oczywiście można z góry założyć, że dzieciom w takich rodzinach jednopłciowych czegoś będzie brakować, ale nie można założyć, że dzieci ciężko genetycznie chore będą cierpieć z powodu debilizmu swoich biologicznych starych. To, że ty uważasz, że dzieciom homoseksualistów będzie czegoś brakować, to wyłącznie twoja nic nie znacząca opinia ¯\(ツ)/¯ . . . kliknij, aby rozwinąć obrazek . . .źródło: udostępnij Link @zryyyty to jest poważny problem, indoktrynacja dzieci od małego. Dziecku można wszystko wmówić. Teraz powiedzą że dwóch tatusiów to dobra sprawa, potem że płeć to tylko wymyśl społeczeństwa... A potem przyjdzie Ci syn w wieku 12 lat i powie że chce obciąć fiuta bo czuje się dziewczynką... LGBT powinno się wysokim murem odrodzić od dzieci. Po 18 roku życia niech św robią co chcą. udostępnij Link udostępnij Link Wykopowe lewaki z LPG+ już usprawiedliwiają swoje fikoły. udostępnij Link @fuechsinn: niezle się urochomilas xd Para osób niskorosluch - kobieta i mężczyzna to nadal lepszy materiał na rodziców niż mężczyzna i mężczyzna. Jak to stoi w opozycji, czy hipokryzji która chcesz wykazać? I tak, to jest moja nic nie znacząca opinia - (brawo, to odkrycie!) tak samo jak twoja, jest ogólnie g. warta. Gdybym miała jednak głosować nad zmianą konstytucji i prawa, by wprowadzić adopcje homoseksualne, po prostu skorzystałabym że swojego prawa głosu. Jako rodzic mam jednak wpływ na to kto, kiedy i co chce wtłoczyć mojemu dziecku do głowy. Ty sie możesz tylko o to spłakać w necie, przykro mi. udostępnij Link @pieknamarion: no zastanówmy się. Ktoś mówi mi, że są rodziny, gdzie rodzice są tej płci. W ten sposób przekazuje informację, czyli informuje. Ktoś inny mówi mi, że dogmaty jego religii są jedynymi słusznymi i w to należy wierzyć. Ta osoba indoktrynuje, albo jak to mówią katolicy, nawraca udostępnij Link @ciemnienie xD no uruchomiłam, bo ciężko się przechodzi obojętnie obok homofobii i głupoty. Ze względu na dobro dzieci warto czasem zareagować, nawet jeśli się z góry wie, że dyskusja z homofobami jest bez sensu. Całe szczęście idzie to już u nas pomału ku dobremu i niedługo nic nie będziecie mieć do powiedzenia, bo takie średniowieczne poglądy będą po prostu olewane :) udostępnij Link @Dzaa88: ciekawe ze lewaki tak pieja o indoktrynizacje w ramach ideologii jak religia a ideologia jak lgbt im nie przeszkadza. pokaż spoiler bo maja definicje zgodnie z ktora lgbt nie mozna nazwac ideologia haha xD udostępnij Link żeby w ten sposób edukowali moje dzieci. No chyba, że jako rodzic wyraziłbym na to pisemnie zgodę. @Dzaa88: XDDD Czyli jak? Przecież to zdjęcie rodziny. Równie dobrze do klasy Twoich dzieci mógłby chodzić gówniak, co ma dwóch ojców. Co byś wtedy zrobił XD? udostępnij Link @pekak: nieprawda xD nie bierze sie stad zadna homofobia. W jaki sposob sie ta homofobia tworzy? Raczej nikt nic nie ma przeciwko ludziom homoseksualna, nawet transseksualnym. Sekret polega na tym aby ci ludzie nie propagowali ideologii lgbt i aby ich orientacja czy tansowosc nie byla ich osobowoscia. udostępnij Link @aegispolis: nie masz najmniejszej ochoty odbyć jakiejkolwiek dojrzałej konwersacji, więc nie będę dalej próbował. Jeżeli masz jeszcze jakieś ad personam do dodania to się nie powstrzymuj, mało mnie interesują. Może kiedyś się ogarniesz udostępnij Link @fuechsinn: tak jak mówiłam, adopcja homo nie ma nic wspólnego z dobrem dzieci, bo promil par homo jest zainteresowany adopcja a ten postulat jest po prostu wykorzystywany jako element walki ideologicznej i politycznej. To ze to łykasz bez żadnego rozeznania, to świadczy już o twoim poziomie. Uooo pani wyższa, taka super tolerancyjna i podświadomie lepsza. Zabawna osóbka z ciebie. udostępnij Link @zjadlbym_kebaba: ja odpowiem, uwazam ze pary hetero i homoseksualne powinny sie hamowac z pokazywaniem obscenicznie swojego zwiazku. Uwazam ze zwiazki malzenskie powinny byc bardziej sformalizowane tylko i wylacznie pod cel poczecia dziecka. Z tego powinny wynikac ulgi itp rzeczy zwiazane wlasnie z ewentualnym posiadaniem dziecka i zachęcenia do tego. Dla reszty powinny byc po prostu związki formalne ktore nie daja nic poza kwestiami typu "odwiedzanie sie w szpitalu". Adopcja tutaj by trzeba ocenic czy takie pary sa w stanie skutecznie niezaburzyc naturalnego rozwoju dziecka, tak aby po dorosnieciu bylo ono w stanie szukac po pierwsze partnera heteroseksualnego. I dalsze rozmnazanie sie, bo potrzeba nowych pracownikow i placaych skladki na moje( i twoje ) emerytury. Jesli jest wieksza szansa na tak funkcjonujaca osobe u pary gejow/lesbijek (ktorzy nie sa zindoktrynizowani zadna ideologia) niz w parze patologi to tak. udostępnij Link @R4vPL: co jest faktem naukowym. I co to wgl znaczy fakt naukowy. Sa fakty rzeczywiste. Np grawitacja jsst faktem. Natomiast jej naukowy opis z uzyciem np matematyki jest tylko przyjeta koncepcja zgodnie z ktora najpierw trzeba przyjac ze istnieje cos takiego jak matematyka (matematyka nie jest rzeczywista, to cos abstrakcyjnego, narzedzie do opisu rzeczywiści). udostępnij Link @pekak: Owszem te związki się zdarzają ale nie, facet z facetem nie może mieć dzieci jak to głosi lewica. udostępnij Link @Dzaa88: a ja nie chcialbym zeby dzieci bylo oklamywane w przedszkolu i widzialy zadowolone krowki i swinki ktore potem trafiaja na stol zadowolonej rodziny. Nie mozna miec wszystkiego, na wszystko inne PiS da udostępnij Link to jest poważny problem, indoktrynacja dzieci od małego. Dziecku można wszystko wmówić. Teraz powiedzą że dwóch tatusiów to dobra sprawa, potem że płeć to tylko wymyśl społeczeństwa... A potem przyjdzie Ci syn w wieku 12 lat i powie że chce obciąć fiuta bo czuje się dziewczynką... @Pitu33: potwierdzam, dzisiaj ci pokazują, że niektóre dzieci wychowywane są przez dwie osoby tej samej płci, a jutro chcesz sobie odciąć fiuta źródło: udostępnij Link w "niepokalanym poczeciu maryji panny" nie chodzi o to ze urodziła Jezusa bez seksu tylko ze sama urodziła sie bez grzechu pierworodnego @pieknamarion: przecież nic nie pisał o niepokalanym poczęciu, tylko o tym, że Maryja urodziła Jezusa będąc dziewicą, co jest niemożliwe, ale jest doktryną kościoła udostępnij Link ideologia jak lgbt @NewBlueSky: Nie ma czegoś takiego jak ideologia LGBT, jest to propagandowy wymysł pisu udostępnij Link jak to szło? Oni chcą się tylko odwiedzać w szpitalach? ( ͡º ͜ʖ͡º) @Panczenisci: Między innymi. Większość chce też żyć w szczęśliwym związku, nie być wyszydzanym i prześladowanym w społeczeństwie, a niektórzy chcą też wychowywać dzieci udostępnij Link dla mnie roznicy nie ma - obie to indoktrynacje @pieknamarion: Od kiedy przedstawienie obiektywnej prawdy o otaczającym świecie (pokazanie, że istnieją związki jednopłciowe, które wychowują dzieci) to indoktrynacja? udostępnij Link @zjadlbym_kebaba: jest. Podobnie jak religia jest ideologia. Ludzie tutaj proboja przekonywac, ze lgbt oznacza zbior. Co nienjest prawda. Samo istnie specjalnego zbioru ktory laczy seksualnosci inne niz hetero jest już podejrzane. Powod zlozenia takiej specyficznej nienaturalnej grupy jest wystarczający aby to traktowac jak ideologie. Dolozenie do tego innego czynnika, czymkolwiek oficjalnie bycie trans jest juz grubo stawia kreskę. Za lgbt stoja poglady, jakies zasady, itd. To jawne potwierdzenie ze to ideologia. Alternatywnie wezmy zbior(relacja tudziez podzbior ludzi ktorzy sa hetero) ludzi hetero. Definiuje ich jedynie i wylacznie definicja relacji (jako podzbior ludzi). I nic z tego nie wynika. Nie ma zadnych zasad itd. Co najwyzej mozna wyciagnac pewne wnioski, np zalozenie ze taka para bedzie mogla starac sie o dziecko. A wiec neutralne fakty. udostępnij Link @ciemnienie Uooo pani wyższa, taka super tolerancyjna i podświadomie lepsza ? Przecież homofobiczne poglądy to ewidentnie negatywna cecha, więc nie ma się tu nawet nad czym zastanawiać. udostępnij Link ideologii lgbt @NewBlueSky: Nie ma czegoś takiego, wymyślili to pisowcy na potrzeby szczucia na osoby LGBT udostępnij Link @zjadlbym_kebaba: zacieta plyta, nie rozmawiasz z manipulatorem politycznym pokroju lewaka lub prawaka. A z kims o znaczaco wysokiej inteligencji. Uzywaj argumentow ktore sa fsktami, a nie opiniami. LGBT ma cel istnienia, podobnie jak inne ideologie laczy naturalne sensowne rzeczy z przepychaniem urojen i manipulacji. Twoja negacja faktow czy manipulacje tu nie dzialaja. Wchodzisz w dyskusje albo spadaj sie zacinac na fejsbuku czy twiterku. Tu trzeba uzywac argumentow udostępnij Link @ibilon: napisałeś, że TAK Cię wyedukowano, więc pytam gdzie? To że sobie nazywasz homoseksualizm zboczeniem to Twój problem. U mnie na wsi był taki głupi Romek co na rower mówił Toktok. udostępnij Link @NewBlueSky no i właśnie większość osób nie rozróżnia faktu, że LGBT to ideologia, a nie orientacja i na odwrót. Dodatkowo szkoła/przedszkole nie jest od wychowania tylko od nauki. Wychowywać mają rodzice. Uświadamiać dzieci, że istnieją ludzie o innej niż hetero orientacji, uczyć jak zachowywać się w miejscach publicznych, tworzyć hierarchę wartości etc. Jest rolą rodziców. Rolą placówek oświatowych jest nauka i przekazywanie wiedzy bez jej komentowania udostępnij Link Chcę wam tylko powiedzieć, że osoby homoseksualne którą chcą normalnie żyć w tym kraju wstydzą się za was. Właśnie taka postawa jaką pokazujecie tutaj - roszczeniowa, wręcz agresywna - zniechęca do was ludzi. Wiele osób homoseksualnych nie chce mieć nic wspólnego z działaczami LGBT i widać dlaczego. Te komentarze to festiwal wyśmiewania, obrażania i kpienia sobie z zdania drugiego człowieka. Jedyne co potraficie robić to krzyczenie. 100 postów krzyczenia i jedna normalna odpowiedź. Potem znowu "TY HOMOFOBIE ODPOWIADAJ NA PYTANIA?!" ale sami nie udzielacie żadnych merytorycznych odpowiedzi. Żal mi, tych wszystkich osób które przez was muszą cierpieć i chować się w cieniu bo są z wami kojarzone. Ja mam zamiar dalej iść na browar z moim ziomkiem gejem, pomimo waszej opinii o mojej homofobii. Was mi nie żal, bo sami sobie robicie pod górkę. W miejscowości moich teściów dom buduje para gejów. Nikt im nic nie robi. Nikt im nie oblewa ścian farbą, ani nie chce bić. Po prostu będą żyć jak normalni ludzie - bez wywieszania tęczowych flag, chodzenia na smyczy w lateksowych strojach i kulką w ustach. Czego i wam życzę. Mniej wrzasku - więcej działań. udostępnij Link @Boxcutter: czyli jak pokazujesz parę hetero, to też nawiązujesz do tego, że uprawiają seks i z tego mają dziecko? XD Kto Ci taką krzywdę zrobił że masz takie skojarzenia? PS. Pary homo mają dzieci z innych związków lub adopcji. I tak, dzieci biorą się z seksu (albo invitro). I nie, przedszkolak nie wie co to seks, ale wie co to relacje międzyludzkie, miłość i związek (przynajmniej na tyle ile jest w stanie to zrozumieć). udostępnij Link @fuechsinn: homofobiczne xd Nieźle masz przesterowany mózg, skoro zwykła krytyka jednego aspektu to akt homofobii. Napisz jeszcze ze bije gejów na ulicy to się wszystko w twojej główce ułoży w całość xd udostępnij Link @NewBlueSky Uzywaj argumentow ktore sa fsktami, a nie opiniami Cały czas to robią. Termin ideologia LGBT został wymyślony przez przez pisowców, a konkretnej, jeśli się nie mylę, pierwszy raz tego terminu użył Jędraszewski i od tego czasu pisowcy go używali A z kims o znaczaco wysokiej inteligencji Niezłe masz mniemanie o sobie XDDDDD Za lgbt stoja poglady, jakies zasady, itd. To jawne potwierdzenie ze to ideologia. Za LGBT nie stoją żadne poglądy czy zasady. LGBT to anglojęzyczny akronim od lesbian gay bisexual transsexual. Na świecie jest takich osób setki milionów i ich wszystkich nie łączy całkowicie nic oprócz nieheteronormatywności. Każdy z nich ma swoje poglądy i przekonania według których mogą np. się zrzeszać w partiach pokitycznych czy organizacjach działających na rzecz osób LGBT, ale razem nie tworzą żadnej ideologii czy wspópnej organizacji udostępnij Link @Viking-: Dokladnie. Sam fakt ze ci ludzie ktorzy propaguja tu te manipulacje udaja ze nie widza tej roznicy jest przerazajacy. A ich nedze argumenty to smiech na sali. Takie to moga wrzucac na fejsbuczku. Ta zdarta plyta np. Jego cale zdanie upada w momencie kiedy nie jest sluchaczem pisu i np sam wyrobiłem sobie zdsnie (wywnioskowalem czym jest lgbt) w momencie kiedy je odkrylem. Podobnie jak niezaleznie od indoktrynizacji dossedlem so wniosku ze KK to ideologia. No ale za darmo czy ile tam dostaja za to macenie to nie mozna oczekiwac aby brali ludzi co znaja sie na erystyce xD udostępnij Link @zryyyty: nie ma sensu takich rzwczy wstawiać na wykopie, bo zaraz się lewackie robactwo zlatuje i robi salta byle tylko udowodnić że promowanie zboczeń wśród dzieci to coś absolutnie normalnego ( ͡° ͜ʖ ͡°) udostępnij Link @zjadlbym_kebaba: nie zostal wymyslony przez pis. Ja z tego terminu korzystam od dziecka, najpierw w szkole podstawowej tak okreslilem między innymi religie i KK, a pozniej w gimnazjum jak poznalem lgbt podobnie zostalo tak okreslone. Musisz wyjsc ze swojego zakompleksionego dipolarnego swiata. Wiesz ze zupełnie nie wiem o czym/o kim mowisz? I wiesz ze twoj caly argument upada z samego faktu ze opierasz go na zalozeniu ze progpaguje cos stworzonego przez pis. Tak i mowisz mi ze za akronimem nie ma zadnego znaczenia. Okej juz widac ze idzie ci marnie myślenie. Akronimy nie maja zadnego znaczenia czy tam powodu istnienia. Odwazne stwierdzenie. Na świecie moze byc setki takich osob ale mowimy o lgbt, a nie o tych osobach. Istenienie zbioru lesbijek (podzbior ludzi, a w zasadzie odopowiednia relacja) jest faktem. Natomiast suma pewnych zbiorow sugeruje celowe dzialanie. Szczegolnie jesli laczy sie literki LGB z T. Czyli totalnie inne rzeczy. Oczywiscie ze normslnie suma zbiorow to tylko suma zbiorow. Niestety lgbt to zbior zasad, zasad ktore nastoletnie julki czy inni fanatycy przyjmuja i oozniej propaguja. Podobnie jak to dziala w przyosdku innych ideologi. Tak, zrzeszenie ludzi w jakims celu moze byc dobre. Jestem w stanie uwierzyć ze ktos kto wymyslil termin lGBT mogl nie byc manipulatorem. Podobnie jak mozna wierzyć ze zalozyciel dowolnej religii nie mial na celu manipulacje tylko moze faktycznie chodzilo o pewna spolecznosc zyjaca zgodnie z natursknymi zasadami jka moralnosc i pewna etyka pozwalajac zbudowac wlasnie spolecznosc i odroznic sie od dzikusow. Niestety takie organizacje sa pozniej wykorzystywane i staja sie ideologiami. udostępnij Link @zjadlbym_kebaba o ile 99% polityków PiS wysłał bym w PiSdu to akurat fakt, że LGBT z anglojęzycznego akronimu oznaczającego ogół osób nieheteronrmatywnych przekształciło się lobby ideologiczne z którym sporą część osób homoseksualnych nie che mieć nic wspólnego jest faktem tak samo pewnym jak ruchanie żon kolegów w Ordo Iuris. udostępnij Link nie zostal wymyslony przez pis. Ja z tego terminu korzystam od dziecka, najpierw w szkole podstawowej tak okreslilem między innymi religie i KK, a pozniej w gimnazjum jak poznalem lgbt podobnie zostalo tak okreslone. @NewBlueSky: Ale z ciebie ponadczasowy trendsetter XDDDDDDDDDDDDDD źródło: comment_8aP1mMhy24MZLha6ZwyDAynGFDbIeHNi, udostępnij Link sporą część osób homoseksualnych nie che mieć nic wspólnego @Viking-: No tak, a ta część to jest słynny kolega gej, który nie opiera "tego całego LGBT" udostępnij Link @zjadlbym_kebaba w szczególności ten pełnoletni. Podobnie jak znajomi którzy wychowują chore dzieci, a nie potrzebowali do podjęcia decyzji Godek. Możesz być w szoku, ale większość ludzi chce sobie po prostu spokojnie żyć udostępnij Link Ciało liczb zespolonych i jednostkę urojoną nazywałby ideologią urojeń lub ideologią liczb zespolonych. @Tymajster: A dlaczego jednostka urojona jest nazywana urojoną? :) Gdybyś w rachowanie dla potrzeb powszechnych i powszednich wpychał analizę zespoloną, to ludzie by sobie pomyśleli, że masz bałagan pod kopułą. Podobnie reagują na próby redefinicji płci. Identyfikacja płciowa inna niż tradycyjna jest przejawem zaburzenia. Płeć ma z gruntu charakter normatywny. udostępnij Link I wiesz ze twoj caly argument upada z samego faktu ze opierasz go na zalozeniu ze progpaguje cos stworzonego przez pis. @NewBlueSky: Bo to robisz, powielasz propagandę pisu. Jeśli twierdzisz, że nie, to daj przykład użycia terminu "ideologia LGBT" przed Jędraszewskim czy politykami pisu, ale w postaci np. jakiegoś linku, a nie zarzekaniem się, że mówiłeś tak od gimnazjum udostępnij Link @zjadlbym_kebaba: aha. Super argument, jestem niepodatny na manipulacje, czy to od strony rodzicow, nauczycieli, pisu, tvnu, kosciola, itd. Wiec zostalem jednorozcem i tylko tyle mozesz powiedziec. O to mi wlssnie chodzilo, abys przyznał sie do tego ze przyszedłeś tutaj rzucac hasełkami i nie masz nic do powiedzienia. udostępnij Link @zjadlbym_kebaba: zbieznosc zdan =/= powielanie patologii. W swiecie ludzi myslacych nie ma ograniczonych ludzi. To ze nie zachowuje sie jak stereotypowy mezczyna nie oznacza ze jestem kobieta, itd. Mam jedna prosbe, bo to co piszesz juz zostalo wyjasnione, mozesz odpalic sie dalej i nie zamulac jak zdarta plyta? Chyba to juz trzeci raz jak sie powtarzasz w tej kwestii xD wychodzisz na frustrata i sie osmieszasz. To ty mi musisz udowodnic ze ja uzywam tego terminu bo powielam propagande pisu, a nie odwrotnie. udostępnij Link @zjadlbym_kebaba: bedziesz ignorowany trollu, zostalo to juz udowodnione (tylko nie usuwaj postoe). Stawiasz argument oparty na zalozeniu X, musisz udowodnic prawdziwosc tej hipotezy inaczej stoimy na pierwszej wisdomosci. Od tantego momentu ciagle czekam na dowod hipotezy. Jak nie podrzucisz to wychodzisz na farmazona. Nawet dawalem ci szanse na zmiane narracji i zaprzestanie manipulacji, a ty jestes zdarta plyta haha udostępnij Link @zjadlbym_kebaba: mozesz sie wzorowac na mnie, nie bede wymagac abys wracal do podstawowki bo nie mamy na to czasu. Napisałem dokładnie skad to sie bierze, bez odnoszenia do subiektywnych zalozen tylko sprowadziłem to do faktow. Pomimo ze powinienem od razu napisać ze czekam na dowod w sprawie twojej hipotezy. udostępnij Link Chcę wam tylko powiedzieć, że osoby homoseksualne którą chcą normalnie żyć w tym kraju wstydzą się za was. @Dzaa88: w sensie ty i kto jeszcze? udostępnij Link @NewBlueSky: Ty ale weź podaj jakieś źródło używania sformułowania "ideologia LGBT" przed Jędraszewskim i PiSem ( ͡° ͜ʖ ͡°). To ciekawy temat, bo wygląda na to, że władza z kościołem ukuła sobie chochoła, którego tacy jak Ty podłapali i czczą niczym Żyda na patyku #pdk. udostępnij Link Pomimo ze powinienem od razu napisać ze czekam na dowod w sprawie twojej hipotezy @NewBlueSky: Mam nadzieję, że widać datę. Najlepiej udokumentowane pierwsze użycie w pisowskiej gazecie. Może jakiś polityk czy ksiądz rzucił to gdzieś trochę wcześniej, ale to okolice połowy 2019. Masz jakiejś wcześniejsze użycie przez kogoś innego niż polityk pisu czy ksiądz źródło: udostępnij Link @missioncritical: typ sie odkleił. Napisałem mu jasno ze sam z siebie zaczalem uzywac tego okreslenia, wiec on wie ze nie mam żadnego linku pod reka, bo znikad tego nie wyciagnalem i mam mu szukac cos co obali wymysly jego fantazji xD udostępnij Link @zjadlbym_kebaba: widać date i co w zwiazku z tym? Ty nie masz mi udowodnic ze ktos z pisu kiedys powiedzial ideologia lgbt. Ty masz MI UDOWODNIC ZE JA PROPAGUJE PISOWKIE HASELKO, A NIE COS CO SAM WYWNIOSKOWAŁEM W DZIECINSTWIE. Moge sie zalozyc, hitler kiedys powiedzial niemiecki odpowiednik "dzien dobry". Ja wczoraj tez powiedziałem dzien dobry, czy dowodzi to propagowanie nazizmu? udostępnij Link @NewBlueSky: no to jak sam wymyśliłeś to określenie, to zdefiniuj proszę tę ideologię. Jak wiesz ideologia to dość złożona rzecz. Chciałbym poznać definicję, którą Ty wymyśliłeś. udostępnij Link @zjadlbym_kebaba: przestawilem ci moje wnioskowanie, jesli chcesz w nie uderzyc to uderz w moje wnioskowanie. A nie wymyslasz sobie chochola i go obalasz xD udostępnij Link MI UDOWODNIC ZE JA PROPAGUJE PISOWKIE HASELKO @NewBlueSky: W taki sposób, że cały czas twierdzisz, że coś takiego istnieje, kiedy to tylko pisowski wymysł. Mam ci wysłać screeny twoich komentarzy? udostępnij Link @NewBlueSky: Jeszcze mam takie osobiste pytanie: czemu tak ciśniesz na robienie z siebie jakiegoś inteligenta i kogoś "ponad to" i z wyższych sfer społecznych? Chłopie, ty oglądasz fame mma i patostreamerów udostępnij Link @zjadlbym_kebaba: przeciez ci to opisalem. Mozesz zaatakować moj system wnioskowania. Czemu cisne? Ja taki jestem, fajnie ze jak sie wyrozniam to jest to dla cb problem, ty jesteś związany z ta "modernistyczna wolnosciowa" ideologia lgbt? Pochodze ze wsi, od zawsze myslalem inaczej niz tupowi ludzie, ogladam anime. To jakies stygmaty ktore sprawiaja ze jestem gorszy, ze zamiast odwolac sie do tego co pisze to atakujesz moja osobę? Okreslenia ideologia nie wymyslilem dla lgbt, to okreslenie ktore powstało wczesniej, a droga wnioskowania doszedlem do tego ze lgbt to cos jak religia/KK i dlatego odziedziczyli to okreslenie. udostępnij Link @NewBlueSky: nie widzę nigdzie żadnej definicji ideologii LGBT. Widzę za to pseudonaukowe brednie o zbiorach i jakieś podważanie istnienia faktów naukowych. Nawet jeśli to wyżej jest jak mówisz wnioskowaniem, to nie jest to definicja. Nie opisujesz więc ideologii jako takiej, a tylko uproszczone wyobrażenie na temat jakiegoś selektywnego zbioru poglądów. udostępnij Link @missioncritical: to tak, nie ma definicji. Definicja to sztuczny twor. Twor ktory zmienis sie w czasie. W 3 rzeszy zgodnie z oficjalna definicjs zydzi to byli podludzie. Moge jedynie opiersc sie na faktach i wnioskowaniu, bo ono sie nie zmieni. Mozesz ewentualnie sobie wygooglowac znaczenie slowa ideologia i jakas znajdziesz oficjalna definicje, ktora niekoniecznie jest taka sama jak ta ktora ja poznalem w szkole podstawowej. I na podstawie ktorej zdecydowalem sie uzyc okreslenia ideologia w stosunku do KK/religii. Oczywiscie to co jest wyzej to uproszczenie. Musialbym zaczac historie od genezy tego okreslenia w moim przypadku. Czyli nie tylko od tego co tu dopisałem ale tez od tego jak uznalem KK za ideologie i jak pozniej inne rzeczy jak LGBT odziedziczyly ten sam przydomek. udostępnij Link @NewBlueSky: używasz określenia ideologia LGBT, więc zdefiniuj tę konkretną ideologię i przestań silić się na nadmiernie złożone zdania i odniesienia do historii, bo przypomina to pseudointeligencki bełkot docenta spod budki z piwem. udostępnij Link @Hrjk: Poglądy mogą być ochydne jak ksenofobia, homofobia, faszyzm i inne zaburzenia lękowe uprawiane przez konserwatystów i nie można ich tolerować. źródło: udostępnij Link @patrolez: ale to oczywiste. Nie ma problemu z przedstawianiem czegos co jest naturalne. Podejrzane sie to robi, jak ktos robi o tym ksiazke i dsje to dzieciom. Chociaz przyznam ze ja jako dziecko bylem bardziej swiadomy, np zaskakiwalo mnie ze ci "dorosli" (ci co nie zdali po kilka razy) gimnazjaliście nie potrafili sie ruchac i robili wpadki z dziewczynami w wieku 14-15 lat xD albo ze ludziom nie przeszkadza fakt ze kilka milimetrow materiału przykrywa czesci naszego ciala i to jest ta wielka roznica miedzy nagoscia a jej brakiem. udostępnij Link @NewBlueSky: @Flypho: @ibilon: @Dzaa88: dzieci, o ile dorośli nie przekraczają pewnych granic, o seksie dowiadują się dopiero w momencie rozwinięcia się u nich "nowych zdolności" w postaci odczuwania popędu seksualnego. Przed tym momentem biologicznego rozwoju człowieka, każdy organizm i jego świadomość jest po prostu neutralna, lub jak to się też inaczej mówi "nieskalana", czy "niewinna". Pokazanie w postaci schematów różnych wariantów relacji między ludźmi wtedy nie nosi znamion seksualności, a raczej co najwyżej odnosi się do pierwszej części tych określeń hetero- i homo-, a nie do sufiksu "-seksualny". To dorośli już sobie dokładają warstwę seksualności, gdy widzą obrazki, na którym pokazane są pary, domyślając się, że między nimi prawie na pewno występują aktywności rozładowujące potrzeby seksualne skierowane między tymi dwoma osobami. W skrócie - osoby uprzedzone do różnych wariantów pożycia między zdrowymi (i niepowodującymi utraty zdrowia) dorosłymi ludźmi, gdy nie robi się to w sposób wulgarny w przestrzeniach współdzielonych/publicznych są po prostu obiektywnie nietolerancyjne. ---- @NewBlueSky: poprawiłem jeszcze wypowiedź, precyzując ostatnie zdanie. Nie wpływa to na sens twojej wypowiedzi jak coś (╭☞σ ͜ʖσ)╭☞ źródło: udostępnij Link @missioncritical: zdefiniowalem ci. Jasno opisalem geneze tego okreslenia. To okreslenie jest oparte tylko na faktach i wnioskach, takich jak zaprezentowane wyzej. (edit: w sensie to ułamek historii) (edit2: ale sami widziecie ze wam to nie pasuje wiec gdybym zaczal formslnie opisywac calosc to bym sie produkowal na nic) Teraz ci przeszkadzają moje zdania zlozone i mnie atakujesz. Mozesz sie domyslic czemu tak robię. Dls mnie wszystko to kwestia faktow i wniosków, slinie sie tylko dlatego ze jesli bym wymienil zbior faktow i wnioskow(to tez fakty) to byście ich nie zrozumieli. Przepraszam ze starajac sie z wami porozumiec sie slinie, przepraszam ze jestem inny. udostępnij Link @NewBlueSky: nie zdefiniowałeś niczego. Uważasz, że możesz używać określenia ideologia LGBT nawet jeśli nic takiego nie istnieje? Nie uważasz, że to głupie? Podpowiem, że ideologie takie jak nazizm czy komunizm zostały zdefiniowane przez ich autorów. Ty wymyśliłeś słówko zupełnie przypadkiem zbieżne z chochołem stworzonym przez kościół i partię rządzącą i nie masz zamiaru go definiować? Tworzysz jakiś inny język, w którym słowo "ideologia" uprościłeś do rangi kilku przemyśleń? udostępnij Link @Hrjk: niezależne od nich powiadasz? Czyli mogę się śmiać z kogoś kto zmienia płeć częściej niż niektórzy bieliznę? Mogę cisnąć bekę z ignorantów ekonomicznych którzy wierzą w socjalizm? Albo tak skrajnie ignoranckich, że naprawdę wierzą, iż różnica pomiędzy białym a czarnym to tylko wygląd? Gdzie jest granica krzywdy wyrządzonej przez poglądy? Musi zabijać, czy wystarczy że drastycznie obniża komfort życia? Tak wiele pytań. udostępnij Link @missioncritical: zdefiniowalem podstawy stojace za tym okresleniem, ich czesc. Czesc ktora jest wystarczajaca aby oddac charakter tego okreslenia czyli zwrocenie uwagi na manipulancki charakter tej "organizacji" [a także innych typu kosciół katolicki i sekty] Ale tez uproszczenie, widze ze jestes typowym malkontentem, ktory toczy walke ze slowami. Otóz słowa to tylko słowa. Dlatego ja wole fakty, logike i matematyke. Pod patos/etos w definicjach, uzywajac dwuznacznych jezykow jak np jezyk polski da sie rozmyc pewne rzeczy, z erystyka, faktami, logika nie mozesz tego zrobic. Bo to narzedzie, narzedzie, ktore kazdy moze odkodowac znajac zasady. W polsce jakbys pytal losowych przechodni o definicje slowa ideologia to kazdy by mial swoja. I co z tego wynika? Ale jak popatrzysz na fakty, to kazdy kto nauczyl sie korzystac z tego narzedzia jakim matematyka moze je odkodowac, wywnioskowac kolejne. udostępnij Link udostępnij Link @missioncritical: to jest tak jak z socjalizmem, ja jestem tez naturalnym socjalista, ale ja wierze tylko w idealistyczny socjalizm, bo wiem, ze ludzie (pospolstwo) nie sa zdolni do jego realizcji. Marks zdefiniowal idealistyczny socjalizm, niekoniecznie zgadzam sie ze wszystkim co ustalil ale to jakis fakt. Ktos zbudowal "socjalizm" na bazie jego zalozen, ktory nie dziala tak jak powinien. No i co z tym zrobimy? Rozbieznosc zalozen tworcy od praktycznego wykorzystania? Ktory twor jest socjalizmem? oba? jeden z nich? udostępnij Link @patrolez: temat jest o tyle nudny, że wychowywanie dzieci przez pary jednopłciowe to nie jest jakiś "współczesny eksperyment" jak to konserwy głoszą tylko już od lat takie rodziny są w wielu krajach legalne i mamy dane i setki badań potwierdzających, że dzieci rozwijają się w nich w sposób prawidłowy. Temat jest już od dawna zamknięty równie dobrze można by gadać do denialistów klimatycznych. udostępnij Link @NewBlueSky: jak bym czytał wypociny Mietka spod sklepu, co to 5 klas skończył, ale profesorów mógłby uczyć. Używasz określenia, którego nie rozumiesz, na określenie czegoś co nie istnieje. Ja nie pytam o definicję słowa ideologia, tylko o definicję Ideologii LGBT (znaczy żebyś wyłożył o czym konkretnie mówisz, na czym opiera się ta ideologia, kto jest autorem, kiedy i jak została opisana itd). Używasz dużego słowa, tak jak kościół i władza, więc powiedz skąd to się bierze. Niestety ani kościół ani partia nie potrafią tego zdefiniować - po prostu prawią farmazony, kłamią. udostępnij Link @NewBlueSky: nie wiem po co odpływasz w kolejny pseudointeligencki wywód, tym razem na temat socjalizmu. Ja podałem tylko przykład ideologii, które istnieją i zostały jasno zdefiniowane przez autorów. To za tymi definicjami podążyli wyznawcy tych ideologii. udostępnij Link Używasz określenia, którego nie rozumiesz, na określenie czegoś co nie istnieje. @missioncritical: co to znaczy okreslenie ktorego nie rozumiem. Moge wyjsc na ulice, wziac oficjalny slownik definicji wydany w tym roku przez jakas rade jezyka polskiego i pytac ludzi o rozne definicje. W jaki sposob mam ich karac jesli nie wyrecytuja odpowiedniej definicji? Słowa to tylko słowa, popatrzy na problemy amerykanskie. Było n-word, zwykłe słowo, zreszta uzywane przez czarnych. Zaczeto zakazywac w sferze publicznej innym rasom uzywania tego okreslenia. I co z tego wyniklo? Mamy zastepcze okreslenia jak jogger itp. Czy inne slowa o podwojnych znaczeniach. Wiec co jest problemem, jakas idea abstrakcyjna za tymi slowami [reprezentacja jakiejs nienawisci rasowej] czy oficjalna definicja wedlug jakiegos slownika amerykanskiego? Ta pogarde mozna wyrazic przy uzyciu samego etos/patos, nawet spojrzeniem, wiec przestan sie licytowac o slowa, one sa tylko narzedziem. Ja nie pytam o definicję słowa ideologia, tylko o definicję Ideologii LGBT (znaczy żebyś wyłożył o czym konkretnie mówisz, na czym opiera się ta ideologia, kto jest autorem, kiedy i jak została opisana itd). Używasz dużego słowa, tak jak kościół i władza, więc powiedz skąd to się bierze. Niestety ani kościół ani partia nie potrafią tego zdefiniować - po prostu prawią farmazony, kłamią. @missioncritical: to tylko przedrostek, LGBT jest ideologia, religia jest ideologia, KK to bardziej organizacja ktora propaguje ideologie propagujac religie ale w woli uproszczenia i tak ich nazwe ideologia (dlatego blizej KK do LGBT). Homoseksualista jest czlowiekiem, heteroseksualista jest czlowiekiem. Te relacje (podzbiory zbioru ludzi) mozna bardzo prosto opisac matematycznie. Ja nie wiem co mowi partia i kosciol, bo ja ich nie slucham xD kosciol, partia, telewizja to dla mnie propagatorzy manipulacji. Podkreslam to, jestesmy inni, ty czerpiesz wiedze od propagatorow manipulacji, opierasz swoj poglad na swiat na bazie definicji napisanych w jezyku nieformalnym, czyli podlegajacym interpretacji. Nie jestem taki jak ty i nie zaakceptuje definicji reprezentowanej przez jakas partie. Nie wiem jak oficjalnie jest zdefiniowane to okreslenie. Dlatego w tej rozmowie przedstawilem swoje podstawy do uzywania tego okreslenia. Nic innego nie ma wiec nic innego nie dostaniesz. Wiec badz laskawy i nie zacinaj sie jak ten drugi kolega. udostępnij Link @NewBlueSky: nie wiem po co odpływasz w kolejny pseudointeligencki wywód, tym razem na temat socjalizmu. Ja podałem tylko przykład ideologii, które istnieją i zostały jasno zdefiniowane przez autorów. To za tymi definicjami podążyli wyznawcy tych ideologii. @missioncritical: bo widze ze nie rozumiesz, juz proboje na wszelkie sposoby. Dobra to daje ci ostatecznie, finalna uproszczona wersje. Jak zenujaca jest ta sytuacja, uproszcze ja dla ciebie, sprowadze do absolutnego minimum intelektualnego. 1. Przychodze tutaj pisze cos co wychodzi tylko i wylacznie ode mnie. 2. Przychodzi typ i mowi ze wedlug jego urojen jem gowno, bo on ma definicje, wedlug ktorej ludzie uzywajacy jednego ze slow ktore je uzylem to jedza gowno. 3. Odpisuje mu, mordno ja nie jej gowna i tyle. Koniec tematu, nie mam nic do dodania ale mysle, ze moze zle opisalem, to staram mu sie nakreslic idee za tym okresleniem, w pewnien formalny sposob. 4. I od tego momentu caly czas sie powtarzacie, ze zgodnie z definicja co macie to jem gowno, a wgl to jestem smieciem, bo nie pisze w taki sam sposob jak wy, co chyba powinno wam dac do myslenia, dlaczego sie nie dogadujemy na poczatku. I na zmiane chcecie abym przestal byc soba tylko stal sie takim ograniczonym kims jak wy albo przyznal ze jem gowno, bo nie wiem czemu to powtarzacie w kolko. udostępnij Link @NewBlueSky: chcesz powiedzieć, że powszechnie znanym słowom nadajesz swoje własne znaczenie? Tworzysz jakiś własny język? Co Ty masz 4 lata? Wygląda na to, że zorientowałeś się, że bezmyślnie używając tego określenia wpakowałeś się w bagno po uszy i teraz pseudointeligenckimi tekstami chcesz się z tego wycofać rakiem. Nie ze mną te numery Bruner ( ͡° ͜ʖ ͡°). udostępnij Link chcesz powiedzieć, że powszechnie znanym słowom nadajesz swoje własne znaczenie? @missioncritical: co? to ty udajesz ze nie znasz znaczenia slowa ideologia xD i to ty nadajesz im definicje, ktore sprzyajaja twojej narracji, co jest zbiezne z tym co robi druga strona ktora krytykujesz za to samo zachowanie. Pis podobno (wedlug ciebie i drugiego kolesia) stworzyl definicje ideologii lgbt, jakakolwiek ona nie jest. A ty (czy ktokoliwiek) stworzyl kontr definicje zgodnie z ktora to definicja stworzona przez pis i uzywana w celach propagandowych. Gubisz sie w faktach? XD nie wygrasz ze mna pustymi haselkami, bo ja radze sobie troche lepiej od cb z wnioskowaniem i takie schematy odkrywam w ulamku sekundy. Przyznaje ze wpakowalem sie w bagno, probowalem dyskutowac z trollami. Popelniles blad, bo nie jestem reprezentantem drugiej strony i nie bede gral na tych samych zasadach, ktotnia o to jaka jest definicja. Jestem spoza wszego ukladu i moge was jedynie obnazyc. udostępnij Link @NewBlueSky: to ja napiszę jeszcze raz i tym razem jak do kogoś lekko opóźnionego: używasz określenia "Ideologia LGBT", więc czy możesz opowiedzieć czym ta ideologia LGBT jest? Na czym się opiera? Kto ją zdefiniował? No chyba, że mówisz o czymś co nie istnieje? Nie wiem skąd pomysł, że ja stworzyłem jakąś kontrdefinicję, skoro ja cały czas zadaję jedno pytanie, a Ty unikasz odpowiedzi albo nie chcesz na nie odpowiedzieć. Wiem już, że na to nie odpowiesz, bo rzuciłeś jokerem pt "jestem lepszy, Wy i tak tego nie pojmiecie boście głupie trolle". Mentalność zakompleksionego Sebka z Ciebie wyszła. Brzmisz troszkę jak schizofrenik w etapie manii. Zdajesz się używać słów, których sam nie rozumiesz i używasz określeń takich jak "wnioskowanie" by zabrzmieć ciut mądrzej, ale wychodzi z tego taki obraz Mietka, a do tego wymyślasz sobie jakieś grupy mówiąc o "drugiej stronie" i zwracając się do mnie per "wy" kiedy doskonale widzisz, że rozmawiasz tylko ze mną. udostępnij Link używasz określenia "Ideologia LGBT", więc czy możesz opowiedzieć czym ta ideologia LGBT jest? @missioncritical: jest opisane wyzej w formie sformalizowanej. Sa tez uproszczenia w "jezyku polskim", ktore polegaja interpretacji, jesli fakty i wnioskowanie ci nie odpowiada to zaakceptuj te wyrywki ktore napisalem po polsku. Nie beda poprawne ale moze zaskopokoja twoja zadze wymyslenia definicji. Na czym się opiera? @missioncritical: na tym co widac [obserwacja faktow] i co zostalo juz nadmienione w pewnej czesci. Kto ją zdefiniował? @missioncritical: nie ma znaczenia, juz o tym pisalismy. No chyba, że mówisz o czymś co nie istnieje? @missioncritical: chcesz wejsc na strefe filozofi? slowa to narzedzie, nie ma czegos takiego jak ideologia, to tylko pewien kompromis na uzywanie tego zbioru liter jako slowa. Kolego ty masz jakas edukacje za soba? Nie bede z toba grac w gierki, uzywasz jezyka nieformalnego, podlegajacego manipulacji i interpretacji. Mozesz wejsc na poziom formalny bez interpretacji albo spadac. Bo o interpretacje to mozesz sie klocic z innym trollem. Nie wiem skąd pomysł, że ja stworzyłem jakąś kontrdefinicję, skoro ja cały czas zadaję jedno pytanie, a Ty unikasz odpowiedzi albo nie chcesz na nie odpowiedzieć. Wiem już, że na to nie odpowiesz, bo rzuciłeś jokerem pt "jestem lepszy, Wy i tak tego nie pojmiecie boście głupie trolle". @missioncritical: napisalem, niewazne kto to wymyslil. Wazne jest to ze oboje walczycie na ubzdurane wymysly, ktore nazywacie definicjami. Ja nie zejde do tego niskiego poziomu. Nie moge unikac czegos co nie istnieje. Juz to parafrazowalem. Jesli oskarzasz mnie o jedzenie gowna i ja mowie, ze go nie jem, to wniosek poprawny nie jest taki ze klamie, a ze nie mam nic innego do powiedzenia w tym temacie. Brzmisz troszkę jak schizofrenik w etapie manii. Zdajesz się używać słów, których sam nie rozumiesz i używasz określeń takich jak "wnioskowanie" by zabrzmieć ciut mądrzej, ale wychodzi z tego taki obraz Mietka, a do tego wymyślasz sobie jakieś grupy mówiąc o "drugiej stronie" i zwracając się do mnie per "wy" kiedy doskonale widzisz, że rozmawiasz tylko ze mną. @missioncritical: Czy to juz oficjalna definicja z ktora musze sie zgodzic i przeprosic za to ze zyje? Czy jeszcze mam prawo sie od niej odwolac zanim zostanie opublikowana w gazecie lub na wikipedii? zegnaj trollu xD udostępnij Link @NewBlueSky: czyli dalej bredzisz i dalej powtarzasz puste frazesy. Chciałbym Ci pomóc, ale niestety nie mam jak. Proszę nie nazywaj swoich wypocin na portalu ze śmiesznymi obrazkami formą sformalizowaną, bo każdy kto choć zahaczył o uczelnię wyższa zapluje ekran ze śmiechu ( ͡° ͜ʖ ͡°). udostępnij Link świata takim jaki jest - pokazywanie, że to też część normalności. Jak dzieciak będzie miał w klasie kolegę, który ma dwie mamusie, to może nie będzie zakładał, że to coś nienormalnego. @missioncritical: Ale wiesz, ze na swiecie sa też kazirodcy, dendrofile? A jak w klasie będzie kolego, który ma brata dendrofila? Albo kolega - kazirodca? udostępnij Link @7160: nic głupszego napisać nie mogłeś XD. Patologia i margines marginesu dotyczący jednej osoby przyrównać do homoseksualizmu. Przemyśl to jeszcze raz, na trzeźwo. udostępnij Link @zryyyty nir mam nic do gejow ale niech sobie na wei to robia w zamknieciu a nie na ulicach cywilizacji udostępnij Link @Dzaa88 Zobacz sobie działania chociażby fundancji Lambda i przestań się kompromitować tekstami o braku pomocy dla bezdomnych czy braku pomocy w kryzysie związku. Naprawdę użycie wyszukiwarki cię tak boli? Przecież wystarczy minimum chęci. Każdy taki post utrzymuje mnie w przekonaniu, że mam rację "Nas żadne fakty nie przekonają, że białe jest białe, a czarne jest czarne." To typowe dla fanatyków. A wystarczy minimum "riserczu" albo chociaż dobrej woli. Czyli homoseksualista może być homofobem. A co w tym dziwnego? To nie było Polaków współpracujących z okupantem? Czarnych żołnierzy Południa? Antysufrażystek? udostępnij Link @zryyyty: Powiem od siebie tylko, że dałem plusa, bo w ten sposób symbolicznie wyrażam poparcie dla tej bardzo pozytywnej akcji ;-) udostępnij Link y jednej osoby @missioncritical: Twierdzisz , że kazirodców i dendrofilów jest 1 osoba? xD I może jeszcze ta sama osoba jest pederastą? Poczytaj lewicowe idee - mniejszości należy wspierać. Im mniejsza, tym bardziej. udostępnij Link @Dzaa88 Nie mam nic do homoseksualistów, ale Dzięki, za poprawienie humoru. Nie mam nic do czarnych, ale nie powinni mieć praw obywatelskich, a mieszane małżeństwa są niezgodne z naturą. Wypisz wymaluj twoja kopia w Stanach 60 lat temu. udostępnij Link @PrzeKomentator: nie dotyczy Maryji Panienk Prawda, bo to postać fikcyjna. @Dzaa88: Nie mam nic do homoseksualistów, ale Ale... Przecież na przykład kradzież roweru jest fajna - powoduje wydzielanie się adrenaliny i potem endorfin. Zróbmy książeczkę o tym i porozdawajmy dzieciom. Tylko kradzież to czynność, trzeba dokonać kradzieży, a wtedy dokona się przestępstwo. Homoseksualność nie wymaga czynności/kontaktu homoseksualnego. @kerdian: Homofobia to choroba psychiczna - zaburzenie, szkodliwe dla osób homoseksualnych. @lwieserce95: nir mam nic do gejow ale niech sobie na wei to robia w zamknieciu a nie na ulicach cywilizacji Nie masz nic, ale... jednak nie chcesz ich widzieć w miejscach publicznych. Czyli niewinni ludzie z mniejszości, mają mieć mniej praw, bo Ty tak chcesz? udostępnij Link Homofobia to choroba psychiczna - zaburzenie @Eskim0s: ale chłop co się za babę przebrał jest już jak najbardziej normalny ( ͡° ͜ʖ ͡°) udostępnij Link @7160: Tobie płacą od głupiego postu czy robisz to za darmo? Twierdzę, że ewentualna dendrofilia to to absolutny margines marginesu i w takim "związku" jest jedna osoba i drzewo. Poza tym do porównania bierzesz patologię jaką jest kazirodztwo, a dlaczego nie pedofilię? Równie chora rzecz, a w Twojej głowie jakimś cudem kazirodztwo jest równe homoseksualizmowi. To może ty mi podrzucisz jakiś manifest LGBT? Czy też będziesz pisał że mam sobie poszukać albo spróbować zrozumieć bełkot typa, który usiłował jakoś ze mną dyskutować? ( ͡° ͜ʖ ͡°) udostępnij Link @Lipathor: szkoda drzew na takie gowno xD zaczyna sie od ksiazek, a konczy na religii xD pedofilow w czarnych sukienkach zastapia pedofile w kolorowych sukienkach i kobiecym makijazem xD udostępnij Link @pekak: Pismo święte to jedna wielka księga antropologii i filozofii, niesamowite jak osoby ją piszące doskonalne rozumiały ludzką naturę. udostępnij Link @zryyyty: nie mam nic przeciwko, ale podręcznik powinien bazować na standardowym modelu rodziny wspominając jedynie o tym że nie wszystkie rodziny takie są. Wystarczy zachować odpowiednie proporcje odpowiadające rzeczywistości. Stawianie modelu homo jako wzorcowego w podręczniku dla dzieci jest wypaczeniem rzeczywistości. udostępnij Link @George_Liquor: faktycznie, ciężko znaleźć takie dane. W raporcie Tęczowe Rodziny w Polsce z 2010 Kampanii Przeciw Homofobii, pojawiają się tylko procenty odnoście tego, ilu homoseksualistow popiera prawo do aborcji (41%). Brak jest informacji ilu z nich realnie chciałoby przysposobić dziecko, nawet w takim źródle. To istotne zagadnienie. Biorąc pod uwagę rzeczywistość adopcji w Polsce tj. jakie dzieci są dostępne do zaadoptowania. Sami zainteresowani jak widać nie podają ilu z nich jest chętnych, mówią tylko o prawie do tego. Co wygląda raczej miernie jeśli zastanowimy się nad trudnością adopcji jajo całości. Brakuje tu zdecydowanie zainteresowania tematem, oprócz 'mi się należy' a tu głównym zagadnieniem jest dobro dziecka a nie równość nieheteronormatywnych i heteronormatywnych. udostępnij Link dendrofilia to to absolutny margines marginesu i w takim "związku" jest jedna osoba i drzewo. Poza tym do porównania bierzesz patologię jaką jest kazirodztwo, a dlaczego nie pedofilię? Równie chora rzecz, a w Twojej głowie jakimś cudem kazirodztwo jest równe homoseksualizmowi. @missioncritical: Czyli mniejszościom nie przysługują prawa? A wiesz, ze pederaści to tez margines - 2-3%. A wiesz, że pederaści chcący ślubu to margines marginesu? Czyli olewamy homoseksualistów tak jak dendrofilów, bo jest ich mało? Oj plączesz się synuś, plączesz. A kazirodcy dla ciebie są fe, dla innych pederści są fe. Może bardziej trzeba walczyć z pederastami, bo jest ich więcej, zatem więcej ludzi obrzydzają? Mniej emocji - więcej logiki. udostępnij Link @7160: co Ty pieprzysz za farmazony? XD. Zawsze znajdzie się jakiś dzban, który wyciągnie absurdalne przykłady żeby tylko wyśmiać czyjaś tezę. Ty chcesz walczyć z ludźmi, którzy Cię obrzydzają? Normalny jesteś? Nazywanie homoseksualistów po korwinowsku pokazuje jakim typem jesteś. No, ale ok, odpowiem coś jeszcze - związki kazirodcze są nieodpowiednie z przyczyn psychologicznych (to bliska rodzina) i genetycznych. Jak głąbie chcesz porównywać coś takiego do związku dwójki dorosłych, świadomych ludzi, to aż mi Cię szkoda. Wymyślisz każdy, najbardziej absurdalny argument byleby poprzeć swoją tezę. To dość typowe dla osób, które światopogląd budują na pustych sloganach, często gdzieś zasłyszanych. Odstaw Korwina, jest życie poza Korwinem ( ͡° ͜ʖ ͡°). udostępnij Link (to bliska rodzina) i genetycznych @missioncritical: Tak, seks zbliża ludzi. Tak samo dwoje gejów to bliska rodzina, mimo że to zupełnie obce chłopy. No i co z tego, że dwóch bliskich sobie chłopów uprawia seks? Bo nie dokończyęś. Tak, ojciec z synem nie moga mieć dzieci, tak jak dwóch gejów nie może miec dzieci. No i co z tego, bo nie dokończyłeś? do związku dwójki dorosłych, świadomych ludzi, @missioncritical: Przygłupie kazirodcy to też dwoje (czasem troje i więcej) świadomych, dorosłych ludzi. Tak samo, durniu, jak dendrofil - to dorosły świadomy człowiek. Kretyn jesteś - cos tam niby próbujesz bronić nieudolnie swoich tez, ale głownie wyzywasz. Wiesz, ze nie masz argumentów i wyzwiskami podbijasz swoje ego. udostępnij Link @7160: takiego głąba jak Ty ze świecą szukać XD. Ciebie wyzywam, bo opowiadasz takie farmazony, że z tym się nie da dyskutować. Tekst o zbliżaniu ludzi nawet nie ma sensu. Ty, wbrew nauce chcesz zrównywać homoseksualizm z dendrofilią i kazirodztwem - to jest tak durne porównanie, że nie można z tym dyskutować. Dlaczego nie zrównasz tego też z heteroseksualizmem? Aaa bo nie pasowałoby to do prawackich urojeń, które tu prezentujesz? udostępnij Link takie farmazony, że z tym się nie da dyskutować. @missioncritical: Osiołku - jeśli to farmazony to zaoraj mnie jednym zdaniem. Piszesz, ze pederaści to dorośli i świadomi ludzie i to ich odróżnia od dendrofilów i kazirodców. Jest to bzdura. Kazirodcy i dendrofile to też mogą być świadomi i dorośli ludzie. A pederaści moga być małoletni i nieświadomi (tak jak i dendrofile). To żaden argument. To tak jakbys pisał "a bo pederaści majo bronzowe włosy to im wolno, a dendrofile so blondyni to im nie wolno" - co to za argumenty ? durne porównanie, @missioncritical: Wykaż się tą naukową wiedzą i pokaż te ewidentne, dowody, że jedno zboczenie jest lepsze od drugiego. Śmiało. Jedno zdanie wystarczy. Dlaczego nie zrównasz tego też z heteroseksualizmem? @missioncritical: Ale czego nie zrównam? Pederastrii, dendrofilii, kazirodztwa? Heteroseksualizm to normalnosc. Ludzie tak się rozmnażają. Po to wynaleziono seks - nie dla przyjemności, tylko dla rozrodu. Przyjemność jest skutkiem ubocznym. Zauważ jak jest zbudowany mężczyzna i jak jest zbudowana kobieta. Weź że się w końcu za tę nauke, którą mordę sobie wycierasz - poczytaj o jakichś robaczkach, owadach - niektóre mają tak skomplikowane penisy, że pasują tylko do samicy danego gatunku. Bo seks służy rozrodowi. Tak jak samochód służy transportowi, ubocznym skutkiem jest wygodny fotel, w którym fajnie sie siedzi. Jak samochód będzie tylko miał wygodny fotel, ale nie będzie służył transportowi - nie będzie to samochód. aa bo nie pasowałoby to @missioncritical: Ale co ma nie pasować do czego? Są zboczenia i jest normalność. Normalne jest, że ojciec kocha syna, ale go nie dupczy. Kazirodztwo to zboczenie. Normalne jest, że mężczyzna dupczy kobiete, ale nie chłopa. Dupczenie homo - to zboczenie. Co ma tu nie pasować do czego, skoro wszystko jest oczywistwe? udostępnij Link LIST DO DZIECI TRA POCHI GIORNO OJCA ŚWIĘTEGO JANA PAWŁA II W ROKU RODZINY Drogie dzieci! Jezus przychodzi na świat Za kilka dni będziemy obchodzić Boże Narodzenie, Święto tak bardzo radośnie przeżywane przez wszystkie dzieci w każdej rodzinie, a w tym roku jeszcze bardziej, gdyż jest to Rok Rodziny. Zanim ten rok się skończy, pragnę zwrócić się do was, dzieci całego świata, aby dzielić z wami radość płynącą z tego bogatego w treść wydarzenia. Boże Narodzenie jest świętem Dziecka — nowo narodzonego Dziecka. Jest to zatem wasze święto! Wy tam bardzo na nie czekacie i przygotowujecie się do niego z radością. Liczycie po prostu dni i godziny, które was jeszcze dzielą od Świętej Nocy Betlejemskiej. Widzę was, jak przygotowujecie betlejemską stajenkę w domu, w parafii, we wszystkich zakątkach świata, przybliżając klimat i środowisko, w którym narodził się Zbawiciel. Tak! W okresie Bożego Narodzenia stajenka betlejemska ze żłóbkiem Dzieciątka zajmuje centralne miejsce w Kościele. I wszyscy do niej spieszą w duchowej pielgrzymce, tak jak pasterze w Noc Narodzenia. Potem trzej Mędrcy przybywają z dalekiego Wschodu, idąc za światłem gwiazdy, która im pokazała miejsce, gdzie złożony był Odkupiciel świata. Wy też w tym czasie dążycie do tych stajenek, aby wpatrywać się w Dziecię położone na sianie, żeby wpatrywać się w Jego Matkę oraz w świętego Józefa, który był na ziemi opiekunem Odkupiciela. Patrząc na Świętą Rodzinę, myślicie o waszej własnej rodzinie, w której przyszliście na świat, myślicie o swojej mamie, która dała wam życie i o swoim ojcu. Troszczą się oni o utrzymanie rodziny, o wasze wychowanie i wykształcenie. Rodzice bowiem nie tylko dają życie dziecku, ale także je wychowują od pierwszych dni jego przyjścia na świat. Jeśli dzisiaj piszę o tym wszystkim do was, drogie dzieci, to czynię to dlatego, że i ja sam byłem przed wielu laty takim samym dzieckiem jak wy. Również i ja przeżywałem wówczas radość Bożego Narodzenia tak jak wy, a kiedy zajaśniała gwiazda betlejemska, spieszyłem się do stajenki razem z moimi rówieśnikami, ażeby przeżyć na nowo to, co wydarzyło się 2000 lat temu w Palestynie. Naszą radość wyrażaliśmy przede wszystkim w śpiewie. Jakże piękne i wzruszające są kolędy, które tradycja wszystkich narodów oplotła wokół Bożego Narodzenia! Ileż w nich głębokich myśli, a nade wszystko jak wiele czułej radości skierowanej do tego Bożego Dzieciątka, które w Świętą Noc przyszło na świat! Także dni po narodzinach Jezusa są dniami świątecznymi. Wspominamy najpierw dzień ósmy, kiedy wedle tradycji Starego Testamentu nadano Dziecięciu imię: właśnie imię Jezus. Następnie dzień czterdziesty, kiedy został ofiarowany w Świątyni, jak każdy pierworodny syn izraelski. Miało wówczas miejsce niezwykłe spotkanie: Matce Bożej, przybyłej z Dzieciątkiem do Świątyni, wyszedł naprzeciw starzec Symeon, wziął małego Jezusa w objęcia i wypowiedział prorocze słowa: „Teraz, o Władco, pozwól odejść słudze Twemu w pokoju, według Twojego słowa. Bo moje oczy ujrzały Twoje zbawienie, któreś przygotował wobec wszystkich narodów: światło na oświecenie pogan i chwałę ludu Twego, Izraela” (Łk 2,29-32). A potem, zwracając się do Maryi, Jego Matki, dodał: „Oto Ten przeznaczony jest na upadek i na powstanie wielu w Izraelu, i na znak, któremu sprzeciwiać się będą. A Twoją duszę miecz przeniknie” (Łk 2,34-35). Tak więc już w pierwszych dniach życia Jezusa słyszymy zapowiedź Jego Męki, w której będzie kiedyś uczestniczyła także Jego Matka Maryja: w Wielki Piątek będzie w milczeniu stać pod Krzyżem Syna. Wkrótce zresztą mały Jezus znajdzie się w wielkim niebezpieczeństwie: okrutny król Herod rozkaże pozabijać wszystkich chłopców w wieku do dwóch lat i dlatego Jezus będzie musiał uchodzić z rodzicami do Egiptu. Z pewnością dobrze znacie te wydarzenia związane z narodzinami Jezusa. Opowiadają wam o nich wasi rodzice, wasi duszpasterze, nauczyciele, katecheci i katechetki. Przeżywacie je głęboko co roku w okresie Świąt Bożego Narodzenia wraz z całym Kościołem. W ten sposób stają się wam bliskie dramatyczne okoliczności związane z dzieciństwem Jezusa. Drodzy przyjaciele! W wydarzeniach związanych z Dzieciątkiem Betlejemskim możecie rozpoznać losy dzieci na całym świecie. Jeżeli bowiem prawdą jest, że dziecko jest radością nie tylko rodziców, ale także radością Kościoła i całego społeczeństwa, to równocześnie jest też prawdą, że niestety, wiele dzieci w naszych czasach w różnych częściach świata cierpi i podlega wielorakim zagrożeniom. Cierpią głód i nędzę, umierają z powodu chorób i niedożywienia, padają ofiarą wojen, bywają porzucane przez rodziców, skazywane na bezdomność, pozbawione ciepła własnej rodziny, ulegają rozmaitym formom gwałtu i przemocy ze strony dorosłych. Czy można przejść obojętnie wobec cierpienia tylu dzieci, zwłaszcza gdy jest to cierpienie w jakiś sposób zawinione przez dorosłych? Jezus przynosi Prawdę Dzieciątko złożone w żłobie, w które wpatrujemy się w czasie Bożego Narodzenia, wzrastało w latach. Jak wiecie, Jezus dwunastoletni wraz z Maryją i Józefem udał się po raz pierwszy z Nazaretu do Jerozolimy na Święta Paschy. Tam, zagubiony w tłumie pielgrzymów, odłączył się od rodziców i, wraz z innymi rówieśnikami, przysłuchiwał się nauczycielom świątynnym, jak gdyby „lekcji katechizmu”. Korzystano ze świąt, ażeby takim chłopcom jak Jezus przekazać prawdy wiary. Okazało się jednak, że podczas tego spotkania ten przedziwny Chłopiec, który przybył z Nazaretu, nie tylko zadaje wnikliwe pytania, ale także sam udziela głębokich odpowiedzi tym, którzy Go pouczali. I te Jego pytania, a jeszcze bardziej odpowiedzi, wprawiają w zdumienie świątynnych nauczycieli. Kiedyś takie samo zdumienie będzie towarzyszyło Jego nauczaniu publicznemu: wydarzenie w Świątyni jerozolimskiej stanowiło początek i jak gdyby zapowiedź tego wszystkiego, co miało nastąpić kilkanaście lat później. Drodzy chłopcy i dziewczynki, rówieśnicy dwunastoletniego Jezusa, czyż nie przypominają się wam w tej chwili lekcje religii w parafiach i w klasach szkolnych, w których uczestniczycie? I teraz chciałbym wam zadać kilka pytań: jaka jest wasza postawa wobec lekcji religii? Czy jesteście przejęci katechizacją tak jak dwunastoletni Jezus w świątyni? Czy uczęszczacie pilnie na naukę religii w szkołach i parafiach? Czy w tym pomagają wam wasi rodzice? Jezus dwunastoletni tak bardzo przejął się tą katechezą w Świątyni jerozolimskiej, że poniekąd zapomniał nawet o swoich rodzicach. Maryja i Józef w drodze do Nazaretu, wracając wraz z innymi pielgrzymami, zorientowali się, że Jezusa nie ma w gromadzie idących z nimi dzieci. Dość długo trwało poszukiwanie. Zawrócili z drogi i dopiero na trzeci dzień znaleźli Go w Jerozolimie w Świątyni. „Synu, czemuś nam to uczynił? Oto ojciec Twój i ja z bólem serca szukaliśmy Ciebie” (Łk 2,48). Jakże przedziwna jest odpowiedź Jezusa i jakże zastanawiająca! Mówi: „Czemuście Mnie szukali? Czy nie wiedzieliście, że powinienem być w tym, co należy do mego Ojca?” (Łk 2,49). Była to odpowiedź trudna do przyjęcia. Ewangelista Łukasz dodaje tylko, że Maryja „chowała wiernie wszystkie te wspomnienia w swym sercu” (2,51). Była to bowiem odpowiedź, która miała się wyjaśnić później, kiedy Jezus był już dorosłym mężczyzną, kiedy zaczął nauczać i kiedy potwierdził, że dla sprawy swojego Ojca jest gotów ponieść wszelkie cierpienie, a nawet śmierć na krzyżu. Z Jerozolimy Jezus wrócił z Maryją i Józefem do Nazaretu i był im posłuszny (por. Łk 2,51). O tym okresie poprzedzającym publiczne nauczanie Jezusa, Ewangelia podaje tylko, że „czynił postępy w mądrości, w latach i w łasce u Boga i u ludzi” (Łk 2,52). Drogie dzieci, w Dzieciątku, które teraz podziwiacie w żłóbku, dostrzegacie już tego dwunastoletniego Chłopca, który w Świątyni jerozolimskiej rozmawia z nauczycielami. Jest On tym samym, który później, jako trzydziestoletni mężczyzna zacznie głosić słowo Boże, otoczy się kręgiem dwunastu Apostołów, będą za Nim podążały rzesze ludzi spragnionych prawdy. Będzie On co krok potwierdzał swoją niezwykłą naukę znakami mocy Bożej: będzie przywracał wzrok niewidomym, uzdrawiał chorych, a nawet wskrzeszał zmarłych. Wśród tych przywróconych do życia będzie dwunastoletnia córka Jaira, a także syn wdowy z Nain, którego Pan Jezus oddał żywego płaczącej matce. Tak. To nowo narodzone Dzieciątko, stawszy się dorosłym, jako wielki Nauczyciel Bożej Prawdy okaże szczególną miłość dzieciom. Powie Apostołom: „Pozwólcie dzieciom przychodzić do Mnie, nie przeszkadzajcie im”, i doda: „do takich bowiem należy królestwo Boże” (Mk 10,14). Innym razem, przed spierającymi się o pierwszeństwo Apostołami, Jezus postawi dziecko i powie: „Jeśli się nie odmienicie i nie staniecie jak dzieci, nie wejdziecie do królestwa niebieskiego” (Mt 18,3). Wypowie wówczas słowa, które zawierają w sobie bardzo surowe ostrzeżenie: „Lecz kto by się stał powodem grzechu dla jednego z tych małych, którzy wierzą we Mnie, temu byłoby lepiej kamień młyński zawiesić u szyi i utopić go w głębi morza” (Mt 18,6). Jak ważne jest dziecko w oczach Pana Jezusa! Można by wręcz powiedzieć, że Ewangelia jest głęboko przeniknięta prawdą o dziecku. Można by ją nawet w całości odczytywać jako „Ewangelię dziecka”. Co to znaczy: „Jeśli się nie odmienicie i nie staniecie jak dzieci, nie wejdziecie do królestwa niebieskiego”? Czyż Pan Jezus nie stawia dziecka za wzór także ludziom dorosłym? Jest coś takiego w dziecku, co winno się odnaleźć we wszystkich ludziach, jeżeli mają wejść do królestwa niebieskiego. Niebo jest dla tych, którzy są tak prości jak dzieci, tak pełni zawierzenia jak one, tak pełni dobroci i czyści. Tylko tacy mogą odnaleźć w Bogu swojego Ojca i stać się za sprawą Jezusa również dziećmi Bożymi. Czyż to nie jest główne orędzie Bożego Narodzenia? Czytamy u św. Jana: „A Słowo stało się ciałem i zamieszkało wśród nas” (J 1,14), i dalej: „Wszystkim tym jednak, którzy Je przyjęli, dało moc, aby się stali dziećmi Bożymi” (J 1,12). Dziećmi Bożymi! Wy, chłopcy i dziewczynki, jesteście synami i córkami waszych rodziców. A Bóg pragnie, byśmy wszyscy byli Jego dziećmi przybranymi przez łaskę. To jest właśnie to wielkie źródło radości Bożego Narodzenia, o której piszę wam przy końcu Roku Rodziny. Rozradujcie się wszyscy tą „Ewangelią Bożego dziecięctwa”. Niech tą radością zaowocują w całej pełni zbliżające się Święta Bożego Narodzenia w Roku Rodziny. Jezus daje samego siebie Drodzy przyjaciele, niezapomnianym spotkaniem z Panem Jezusem jest bez wątpienia Pierwsza Komunia Święta, dzień który wspomina się jako jeden z najpiękniejszych w życiu. Eucharystia, ustanowiona przez Chrystusa w przeddzień Jego Męki, podczas Ostatniej Wieczerzy, jest Sakramentem Nowego Przymierza, jest największym z Sakramentów. W tym Sakramencie Pan Jezus pod postaciami chleba i wina staje się pokarmem naszych dusz. Dzieci po raz pierwszy przyjmują ten Sakrament uroczyście — właśnie w dniu Pierwszej Komunii Świętej — ażeby potem móc Go przyjmować jak najczęściej i w ten sposób pozostawać w zażyłej przyjaźni z Panem Jezusem. Komunię Świętą, jak wiecie, mogą przyjmować tylko ci, którzy są ochrzczeni: Chrzest bowiem jest pierwszym i najpotrzebniejszym do zbawienia Sakramentem. Chrzest jest wielkim wydarzeniem! W pierwszych wiekach Kościoła, kiedy Chrzest przyjmowali przede wszystkim ludzie dorośli, jego obrzęd kończył się uczestnictwem w Eucharystii i łączył się z uroczystością podobną do tej, jaka dzisiaj towarzyszy Pierwszej Komunii Świętej. Z biegiem czasu, kiedy zaczęto udzielać Chrztu Świętego przede wszystkim niemowlętom — stąd większość z was, drogie dzieci, nie pamięta dnia swojego Chrztu — to uroczyste świętowanie zostało przeniesione na dzień Pierwszej Komunii Świętej. Każdy chłopiec i dziewczynka z katolickiej rodziny zna dobrze to przeżycie: Pierwsza Komunia Święta jest wielkim świętem rodziny. W tym dniu razem z dzieckiem przyjmują zazwyczaj Eucharystię także jego rodzice, rodzeństwo, dalsza rodzina i chrzestni, a niekiedy także nauczyciele i wychowawcy. Dzień Pierwszej Komunii Świętej jest też wielką uroczystością w parafii. Mam jeszcze w pamięci ten dzień, kiedy w gronie moich rówieśników i rówieśnic przyjmowałem po raz pierwszy Eucharystię w moim parafialnym kościele. Ażeby to wielkie wydarzenie nie zostało zapomniane, utrwala się je zazwyczaj na fotografiach rodzinnych. Towarzyszą one na ogół człowiekowi przez całe życie. Po latach, kiedy przegląda się te fotografie, odżywa wspomnienie tamtych dni, powraca się do tej czystości i radości, jakich doświadczyło się w spotkaniu z Jezusem, który z miłości stał się Odkupicielem człowieka. Dla iluż dzieci w dziejach Kościoła Eucharystia była źródłem duchowej siły, czasem wręcz bohaterskiej! Jakże nie wspomnieć na przykład tych świętych chłopców i dziewcząt z pierwszych wieków, jeszcze dzisiaj znanych i czczonych w całym Kościele? Wystarczy tu przypomnieć św. Agnieszkę, która żyła w Rzymie, św. Agatę, umęczoną na Sycylii oraz św. Tarsycjusza — chłopca, którego słusznie można nazwać męczennikiem Eucharystii, gdyż wolał poświęcić życie niż oddać Pana Jezusa, którego przenosił pod postacią chleba. I tak, poprzez wieki aż do naszych czasów nie brak dzieci, nie brak chłopców i dziewcząt wśród świętych i błogosławionych Kościoła. Tak jak w Ewangelii Pan Jezus okazuje im szczególne zaufanie, tak również Jego Matka Maryja w ciągu dziejów nieraz czyniła małe dzieci powiernikami swej matczynej troski. Przypomnijcie sobie św. Bernadettę z Lourdes, dzieci z La Salette, czy też już w naszym stuleciu Łucję, Franciszka i Hiacyntę z Fatimy. Wspomniałem wam wcześniej o „Ewangelii dziecka”: czyż nie doczekała się ona w naszym stuleciu szczególnego wyrazu w duchowości św. Teresy od Dzieciątka Jezus? Prawdą jest, że Pan Jezus oraz Jego Matka wybierają często właśnie dzieci, ażeby powierzać im sprawy wielkiej wagi dla życia Kościoła i ludzkości. Wymieniłem tutaj tylko niektóre dzieci, powszechnie znane, ale jest jeszcze wiele innych! Odkupiciel ludzkości niejako dzieli się z nimi troską o innych ludzi: o rodziców, o kolegów i koleżanki. Czeka bardzo na ich modlitwę. Jakże ogromną siłę ma modlitwa dziecka! Staje się ona czasem wzorem dla dorosłych: modlić się z prostotą i całkowitą ufnością, to znaczy zwracać się do Boga tak, jak czynią to dzieci. W ten sposób dochodzę do sprawy najważniejszej w tym Liście: przy końcu Roku Rodziny pragnę powierzyć waszej modlitwie, drodzy mali przyjaciele, nie tylko sprawy waszej rodziny, ale także wszystkich rodzin na świecie. I nie tylko to. Mam jeszcze wiele innych spraw, które chcę wam polecić. Papież liczy bardzo na wasze modlitwy. Musimy się razem wiele modlić, ażeby ludzkość, a żyje na ziemi wiele miliardów ludzi, stawała się coraz bardziej rodziną Bożą, ażeby mogła żyć w pokoju. Wspomniałem na początku o ogromnych cierpieniach, jakich doświadczyło wiele dzieci w tym stuleciu i doświadcza w chwili obecnej. Ileż dzieci, także w tych dniach, pada ofiarą nienawiści, która szaleje w wielu miejscach ziemskiego globu, jak na przykład na Bałkanach i w niektórych krajach Afryki! Właśnie rozważając te wydarzenia, napełniające nas wielkim bólem, postanowiłem prosić was, drogie dzieci, ażebyście wzięły sobie do serca modlitwę o pokój. Wiecie dobrze, że miłość i zgoda budują pokój, a nienawiść i przemoc go rujnują. Jesteście wrażliwe na miłość, a lękacie się wszelkiej nienawiści. Dlatego Papież może liczyć na to, że spełnicie jego prośbę, że dołączycie się do jego modlitwy o pokój na świecie z takim samym zapałem, z jakim modlicie się o pokój i zgodę w waszych rodzinach. Chwalcie imię Pana Pozwólcie, drodzy chłopcy i dziewczęta, że na zakończenie tego Listu przypomnę słowa Psalmu, które mnie zawsze wzruszały: Laudate pueri Dominum! Chwalcie, o dziatki, chwalcie imię Pana. Niech imię Pańskie będzie błogosławione odtąd i aż na wieki! Od wschodu słońca aż po zachód jego niech imię Pańskie będzie pochwalone! (por. Ps 113[112],1-3). Kiedy rozważam słowa tego Psalmu, mam przed oczyma twarze dzieci całego świata: od Wschodu aż do Zachodu, od Północy do Południa. Do was, moi mali przyjaciele, bez względu na różnice języka, rasy, czy narodowości mówię: Chwalcie imię Pana! A ponieważ człowiek winien chwalić Boga przede wszystkim własnym życiem, nie zapominajcie o tym, co dwunastoletni Jezus powiedział swojej Matce i Józefowi w Świątyni jerozolimskiej: „Czy nie wiedzieliście, że powinienem być w tym, co należy do mego Ojca?” (Łk 2,49). Człowiek chwali Boga przez to, że idzie w życiu za głosem swego powołania. Pan Bóg powołuje każdego człowieka, a Jego głos daje o sobie znać już w duszy dziecka: powołuje do życia w małżeństwie czy też do kapłaństwa; powołuje do życia zakonnego, a może do pracy na misjach… Kto wie? Módlcie się, drodzy chłopcy i dziewczęta, abyście rozpoznali, jakie jest wasze powołanie, i abyście mogli później iść wielkodusznie za jego głosem. Chwalcie imię Pana! Dzieci wszystkich kontynentów w Noc Betlejemską patrzą z wiarą w nowo narodzone Dzieciątko i przeżywają wielką radość z Bożego Narodzenia. Śpiewając w swoich własnych językach, chwalą imię Pana. I tak przez całą ziemię płynie radosna pieśń Bożego Narodzenia. Ileż rzewnych, wzruszających słów wypowiadają wszystkie języki ludzkie! I ta wielka pieśń, którą śpiewa ziemia cała, łączy się z chórami Aniołów, głoszących światu nad betlejemską stajenką hymn Bożej chwały: „Chwała Bogu na wysokościach, a na ziemi pokój ludziom Jego upodobania” (Łk 2,14). Oto stanął wśród nas, jako nowo narodzone Dziecię, Syn Bożego upodobania. A wokół Niego dzieci wszystkich narodów ziemi odczuwają na sobie miłujący wzrok Ojca niebieskiego i radują się, że je miłuje. Człowiek nie może żyć bez miłości. Jest wezwany do miłości Boga i bliźniego, ale żeby prawdziwie miłować, potrzebna jest mu ta pewność, że Bóg go miłuje. Bóg was miłuje, drogie dzieci! I to właśnie pragnę wam powiedzieć na zakończenie Roku Rodziny i na te Święta Bożego Narodzenia, które w sposób szczególny są waszymi świętami. Życzę wam radosnych i pogodnych Świąt, życzę, abyście doznały w sposób szczególny miłości waszych rodziców, waszych braci i sióstr i całej rodziny. Niech ta miłość, właśnie dzięki wam, drodzy chłopcy i dziewczęta, rozszerzy się na wasze otoczenia i na cały świat. Niech ta miłość dotrze do wszystkich, którzy jej szczególnie potrzebują: zwłaszcza do cierpiących i zapomnianych. Czyż może być większa radość niż ta, którą wnosi miłość? Czy może być większa radość niż ta, którą Ty, Panie Jezu, wnosisz w dzień Bożego Narodzenia w ludzkie serca, a zwłaszcza w serca wszystkich dzieci? Podnieś rączkę Boże Dziecię i błogosław swoim małym przyjaciołom, błogosław wszystkim dzieciom na całej ziemi! Watykan, 13 grudnia 1994 r. Jan Paweł II